poniedziałek, 26 października 2015

Phyto, Phytokeratine, Reparative serum for damaged ends

Serum podarowała mi Hexxana. Dziękuję!

Oto co na temat produktu przeczytamy w angielskiej wersji strony producenta:

PHYTOKERATINE serum has been specifically formulated to repair damaged lengths and ends. Ends are repaired and silky soft. 
  • Improvement in the appearance of ends for 72%* of the subjects
  • Softer ends for 77%* of the subjects
*Use test conducted under dermatological supervision on 61 volunteers after using Phytokératine Shampoo + Reparative Phytobaume + Phytokératine Serum.

PHYTOKÉRATINE is formulated with silk peptides and a Brazilian palm oil complex to restore silkiness and shine. Plant-origin amino acids or botanical keratin and hyaluronic acid are injected deep into the hair fiber to rebuild its internal architecture and restore optimum hydration levels.


Serum ma postać białego, bezzapachowego mleczka. Zamknięto je w wygodnej w użyciu i praktycznej buteleczce z pompką. Jedno pompnięcie wystarcza mi na aplikację na mojej średniej długości włosy.

Teraz tak. Produkt trafił do mnie zanim ścięłam prawie 10 cm włosów. Te 10 cm było dość zniszczonych, ponieważ przez rok nie udało mi się trafić do fryzjerskiego fotela (w UK nie mam zaufanego speca od czupryn), a mam taki rodzaj włosów, który wymaga regularnego (co 2-3 miesiące) podcinania, gdyż końcówki mimo zabezpieczania serami mają tendencję do rozdwajania się. No i cóż. Zniszczonych, rozdwojonych końców serum nie uratowało. Nie jestem zaskoczona w njamniejszym stopniu, bo znając swoje kłaki od prawie 30 lat wiem, że tylko nożyczki potrafią się z nimi uporać.

Przyznam, że po podcięciu moje końcówki pozostają w dobrej kondycji, mimo iż zostały rozjaśnione. Są przyjemnie jedwabiste w dotyku. Serum stosuję co drugie mycie na wilgotne włosy. Wolę nie sięgać po nie za często, gdyż zawiera proteiny, a z przeproteinowaniem włosów ciężko się walczy. Pytanie tylko, ile w dobrej kondycji mojej czupryny udziału serum, a ile delikatnych szamponów, olejku Loton i odżywki nawilżającej z Petal Fresh. Ciężko mi wyrokować. Serum używam od dobrych kilku miesięcy i w sumie nie umiem powiedzieć, czy działa, czy nie. Ale jak mówię - włosy są w dobrej kondycji. Są zdrowe, lśniące i tak mięciutkie i jedwabiste, że aż chce sie je miziać bez końca. Zapewne jest to skutek całościowej pielęgnacji, której to serum jest cząstką...

22 komentarze:

  1. Nie miałam tego konkretnego serum ale bardzo lubię używać tego typu produkty :) super wygładzają włosy i sprawiają, że się mniej puszą. I sa takie fajne i mile w dotyku :) nie sadze jednak by były w stanie naprawić już rozdwojone końcówki włosów. Według mnie one są już do ścięcia. W moim przypadku też pomagają jedynie nożyczki. Myślę jednak, że serum potrafi chronić zdrowe włosy przed uszkodzeniami. Ja widzę ogromna różnice, szybciej się włosy niszczą bez serum czy olejków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też sięgam po serum do włosów w celu spowolnienia uszkadzania się końcówek. zawsze jednak sprawszam skład i kupuję te nie zawierające alkoholu denat. :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z serum do włosów używam tylko jakiegoś olejku z Marionu i z CHI - na szczęście nie rozdwajają się, jeśli już to wypadają w całości i garściami. Nie ma to jak konkretne podejście do tematu ^^

    Ps. Odebrałam paczuchę i wstawiłam zdjęcie na FB i Insta :) chciałam Cię otagować, ale nie udało mi się znaleźć Twoich Social Media :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świadomy wybór - nie ma mnie na insta, snapie, twitterze, blog nie ma facebooka. blog jest wystarczającym zjadaczem czasu ;)

      Usuń
  4. Też czasami ciężko mi określić, czy coś działa czy nie, jeśli chodzi o końcówki :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie również cieżko stwierdzić, co działa, a co nie na moje włosy. Pozdrawiam :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ważne, żeby były w dobrej kondycji ;) pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Serum na włosy to ciężki temat, wiele z ich wysusza końcówki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez mam mega problem z końcówkami. Bardzo mi się przesuszają, mimo dmuchania i chuchania :D no ale cóż, chyba taka ich natura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tak, bo moje włosy są takie odkąd pamiętam...

      Usuń
  8. Też raczej bym się skłaniała ku temu, że tutaj zadziałała całościowa pielęgnacja z Twojej strony :) Najważniejsze w każdym razie że włosy są mizialne i zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najważniejsze, że jesteś zadowolona z kondycji swoich włosów, serum pewnie się do tego również przyczyniło :) Mi końcówki podcina moja druga połówka - na prosto, także nie wymaga to żadnych wybitnych umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, moja druga połówka na pewno by spartaczyła robotę :P

      Usuń
  10. Ja bardzo lubię serum Marion z olejkiem arganowym - kosztuje grosze, a pięknie pachnie i działa bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze okazji stosować kosmetyków tej marki. Ale na włosy najczęściej aplikuję olejek Argan Oil z Bioxine (bodajże) i dobrze się u mnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...