wtorek, 27 czerwca 2017

Ulubieńcy wiosny | Iwostin, Evree, Podopharm, Lawendowa Farma, Gucci, Beauty Blender, Inglot, Artdec, Giorgio Armani, Shiseido, Sally Hansen

No i według kalendarza (bo pogody nie) mamy lato. Wypadałoby zatem podsumować kosmetycznie wiosnę.

Zacznijmy od pielęgnacji i perfum.

Największym hitem w pielęgnacji twarzy był Iwostin, PERFECTIN RE-LIFTIN, profesjonalny peeling na noc

Osobna notka "się pisze". Powiem tyle, że jestem zachwycona, jak ściągnął mi pory i wyrównał fakturę skóry. Magik!


Evree, handcare, instant help, krem ratunek dla rąk (klik)

Krem nawilżał dłonie i przynosił ulgę na kilka godzin. Sprawiał, że skóra była przyjemna w dotyku. Moje sucholce lubią takie gęste, treściwe i "ciężkie" konsystencje.


Podopharm Professional, krem do stóp z lipidami (klik)

Przez większą część wiosny o moje stopy dbał owocowo pachnący krem Podopharm, który ładnie nawilżał i wygładzał nieproblematyczne partie stóp oraz zauważalnie spowalniał proces rogowacenia naskórka na piętach i paluchach, z czym mam duży problem.


Lawendowa Farma, Kawa z Cynamonem, mydło ręcznie robione metodą na zimno (klik

To nie tylko mój hit tegorocznej wiosy; to mój ulubieniec wszechczasów. Ostry i skuteczny peeling kawowy, który nie brudzi brodzika i pięknie pachnie cynamonem, co w moim odczuciu czyni z tego mydełka kosmetyk idealny.


Flora by Gucci, Gorgeous Gardenia EDT (klik)

W tym kwiatowo-owocowym zapachu przechodziłam prawie całą wiosnę.


***
Przejdźmy do kolorówki i akcesoriów.

Beauty Blender (klik)

Nie mogło w zestawieniu zabraknąć mojego najlepszego przyjaciela do aplikacji kolorówki natwarzowej. Uwielbiam!


Najczęściej noszonymi przeze mnie cieniami były moje Ingloty (klik), zwłaszcza złotawa brzoskwinka 407 P. Ruszyło mnie sumienie, że tak leżą odłogiem (siedmiu cieni z tego zdjęcia już nie mam - beżu, złotka, turkusu, obu zieleni, różu i czerwieni).


Artdeco, All In One Panoramic Mascara (klik)

Fantastyczny tusz. Zdecydowanie pogrubia i uwidacznia moje rzęsy bez osypywania się, pandy i tego typu niespodzianek.


Giorgio Armani, lip maestro intensive velvet color, 504 (klik)
Obłędny kolor, piękne wykończenie, precyzyjny aplikator, doskonała trwałość, a to wszystko bez wysuszania ust. I najlepsze - ten wyrazisty kolor zjada się  bardzo równomiernie.


Shiseido, Lacquer Rouge, RD 529 (klik)

Ponieważ pogoda wiosną nie dopisywała, często sięgałam po boróweczkę na ustach. Aż ją zużyłam ;)


A na paznokciach najczęściej nosiłam koralową czerwień, na którą mam fazę. Zwykle Sally Hansen 13 Racey Rouge (klik)

32 komentarze:

  1. peeling kawowy mi się bardzo spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ruszyłaś i moje inglotowe sumienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie, a propos Inglotów – ja od kilku miesięcy maltretuję moją inglotową wielką paletę. Najpierw z obowiązku, żeby nie płakała, a teraz się okazało, że używanie jej weszło mi w nawyk w codziennym bezmyślnym makijażu. Nie przepadam za suchością tych cieni, ale co tam, są skuteczne.

      Usuń
    2. ja ich nie odbieram jako suche. maty może trochę się pylą, ale maty The Balm robią to samo :)

      Usuń
  3. Oj oj profesjonalny peeling Iwostin też mi chodzi po głowie, ale jeszcze nie miałam okazji by go zakupić :-) A szmineczka Armani piękna!!

    OdpowiedzUsuń
  4. ten peeling Iwostin zamierzam przetestować odkąd tylko się pojawił na rynku ale póki co mam Jeszce kwasy do zużycia

    OdpowiedzUsuń
  5. ja to nie wiem jak to jest, ze u mnie w ulubieńcach są zawsze lakiery haha najczęściej semilaci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to jest całkowicie zrozumiałe :)

      Usuń
  6. Dawaj szybko notkę o Iwostinie, bo mimo porządnego oczyszczania twarzy mam pory jak kratery i już nie mogę na siebie patrzeć :(

    Podopharm rządzi <3

    I mimo że denerwują mnie kosmetyki ze zbyt okropną etykietą, a już na pewno denerwują mydła w kostce, to po kawę z Lawendowej Farmy już mam ochotę lecieć. Kurdeeeeee nooooo :P. Ten tusz Artdeco też wygląda na taki, który mógłby pomóc moim rzęsom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mi wydłuż dobę do 48 h :P

      ja po kawę z LF wracam od lat :) warto, warto :)

      Usuń
    2. na razie muszę zmierzyć się z kostką peelingującą Yves Rocher, która leży w szufladzie od wielu miesięcy i tylko mnie straszy :D

      Usuń
  7. czekam na recenzję peelingu :)
    ja muszę do moich inglotów wrócić, bo biedne leżą zapomniane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piszę ją od dwóch dni, ale niestety obowiązki nie pozwalają mi skończyć :/

      Usuń
  8. Ile fajnych rzeczy u Ciebie widzę! Perfumy pięknie pachną, pomadki mają cudne kolory, a peelingiem aż mi zapachniało :) BB jest też moim ulubieńcem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo fajnych rzeczy widzę :) Zawsze gdy w jednym miejscu widzi się tyle dobrze działających kosmetyków, jest jakoś tak przyjemniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego lubię pisać i czytać posty o ulubieńcach :)

      Usuń
  10. Bardzo lubię ten krem Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie tez Inglot ostatnio wrocil do lask 😊 zapomnialam jak fajne sa te cienie 😊

    spodziewalam sie obu pomadek w tych ulubiencach 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy nowościach łatwo zapomnieć ;)

      Shiseido też? bo ja samą siebię chyba zaskoczyłam sięganiem po nią przez prawie cały czerwiec :P

      Usuń
    2. tez :P przeciez super w nim wygladasz 😊

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...