poniedziałek, 31 października 2011

Pierwszy konkurs makijażowy u simply_a_woman :)

Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, żeby zorganizować dla Was konkurs :) Tym bardziej, że rozdań było kilka, a konkursu jako takiego żadnego... Mam nadzieję, że znajdą się chętne do udziału :)

Może zacznijmy od najprzyjemniejszego, czyli nagród:


 Mamy tu:
  • jelly watch
  • paletkę z sześcioma cieniami i dwoma eyelinerami marki beauty uk
  • szminkę beauty uk, kolorystycznie dopasowaną do różu :)
  • róż marki Collection 2000
  • maskarę marki Collection 2000
  • kremowe cienie Sleek Molten Metal
  • dwa lakiery Barry M: sreberko i złoty pękacz
  • lakier Sensique z LE oriental dream - 265 Sky Over Silk Road (mam dwa egzemplarze, więc jeden trafi do Was)
Wiem, że to nie jest najwyższa półka, ale wszystkie kosmetyki są nowe, zakupione jako nagrody w konkursie, a jelly watch założyłam jedynie dwa razy,  po czym stwierdziłam, że to jednak  nie mój styl. Stan idealny :)

Temat? Proszę bardzo: femme fatale

Zasady:
  • musisz być publicznym obserwatorem bloga
  • wzięcie udziału w konkursie oznacza Twoją zgodę na publikację na niniejszym blogu przesłanych mi zdjęć
  • wykonaj makijaż pod tytułem femme fatale. To od Ciebie zależy, czy makijaż będzie "zwykły" czy artystyczny, ale ma to być makijaż całej twarzy. Można przysłać dowolną ilość propozycji.
  • przyślij mi 2-3 zdjęcia makijażu na adres: simplyawoman86@gmail.com, wpisując w tytule swój "nick -konkurs makijażowy propozycja nr ...". Proszę, pomniejsz zdjęcia, żeby nie zapchać mi skrzynki. Proszę również, aby na jednym ze zdjęć znalazła się kartka informująca o tym, że makijaż powstał specjalnie na mój konkurs.
  • jeśli chcesz, możesz umieścić makijaż na swoim blogu - nie  mam nic przeciwko temu :)
  • konkurs trwa od dziś do 30 listopada do godziny 24.00. 1 grudnia wrzucę przesłane mi zdjęcia na bloga wraz z ankietą - to czytelniczki bloga wytypują zwycięski makijaż :) Głosowanie zakończy się 6 grudnia i wtedy też ogłoszę, kto wygrał :)
  • jeśli chcesz wziąć udział w konkursie, poinformuj mnie o tym w komentarzu :)
Wszystkim życzę powodzenia!

niedziela, 30 października 2011

Zużycia paźdzernikowe / Finished and done in October

W tym miesiącu było bardzo produktywnie :)

Boy, was I busy this month :)


Pielęgnacja / Body care products:
 
  • antyperspirant Fa active pearls; nie jest zły, ale wolę Niveę :)
  • antyperspirant Nivea invisible; ulubieniec :) recenzja TUTAJ
  • szampon nadający włosom objętości z TBS; nie zachwycił mnie; recenzja TUTAJ
  • odżywka Aussie miracle moist; świetnie nabłyszcza włosy, ale niestety je obciąża
  • żel pod prysznic Palmolive Naturals; bardzo fajny - myje, przyjemnie pachnie i nie wysusza przy tym skóry
  • micel Perfecty; lubię, niestety dość szybko się skończył :(; recenzja TUTAJ
  • mgiełka z witaminą E TBS; cieszę się, że wykończyłam ten produkt, bo zupełnie mi nie podpasował - zużyłam pryskając twarz przed demakijażem, żeby wszystko rozcieńczyć; recenzja TUTAJ
  • chusteczki do demakijażu Simple; łagodne ale skuteczne, dobrze nasączone - lubię :)
  • krem nawilżający Corine de Farme od Hexxany; bardzo fajny krem; recenzja TUTAJ
  • krem do rąk Kamill; przeciętniak; recenzja TUTAJ
  • płyn do higieny intymnej femfresh (zapomniałam zrobić zdjęcie); bardzo dobry, lubię :) 

  • Fa active pearls antiperspirant; it isn't that bad but I prefer Nivea antiperspirant
  • Nivea invisible antiperspirant; my favourite :); REVIEW
  • TBS volumising shampoo; I didn't fall in love with it; REVIEW
  • Aussie miracle moist conditioner; makes your hair really shiny but also it gets greasy too soon
  • Palmolive Naturals shower gel; very good product - smells nice and doesn't dry your skin
  • Perfecta micellar solution; I like it and I feel like I used it up too quickly :(; REVIEW
  • TBS vitamin E face mist; I'm glad I'm finished with this one as I didn't like it; I sprayed my face with it before removing make-up to make this process faster; REVIEW
  • Simple cleansing wipes; gentle yet effective, wet enough - I like them :)
  • Corine de Farme moisturiser I got from Hexxana; a very good product; REVIEW
  • Kamill hand cream; nothing special; REVIEW
  • Femfresh intimate wash (I forgot to take a picture); a very good product :)



Kolorówka / Make-up products:
  • tusz Lancome Hypnose od Hexxany; niestety wysechł na wiór :( ale zachowałam sobie szczoteczkę - będę nią w razie potrzeby rozczesywać rzęsy :); recenzja TUTAJ
  • jaśniejsza kredka do brwi Essence; twarda, ale przez to wydajna; dawała fajny kolor (choć za zdjęciach wychodził rudo); dla osób o jasnej karnacji i włosach
  • w tym niebieskim słoiczku przechowywałam dwa pokruszone i zmieszane ze sobą brązowe cienie Wet'n'Wild; używałam jako cienie i bronzer (po prostu żeby zużyć), ale nie byłam nimi jakoś szczególnie zachwycona
  • top coat Rimmela; fajnie nabłyszczał, ale ani trochę nie przedłużał trwałości manikiuru; megaszeroki pędzelek - dla mnie OK, bo mam szeroką płytkę, ale dla dziewczyn o wąskiej płytce pędzelek byłby za szeroki; top współpracował z wszystkimi lakierami, z którymi go użyłam
  • bezbarwny błyszczyk Rimmela; niezbyt trwały (pół godziny do godziny); nie wysuszał ani nie nawilżał ust; dawał efekt mokrych ust, a nie tafli
  • czarny eyeliner Wibo; tani a dobry, bardzo trwały; miałam go chyba z 3 lata i używałam raz na jakiś czas; chyba zgęstniał, bo nie sądzę, że wszystko wyciapałam
  • miniaturka (3 ml) pogrubiającego Sephorowego tuszu Lash Plumper; dostałam ją w maju od Urban; otworzyłam kilka dni temu i odkryłam, że tusz jest wyschnięty - jeszcze na upartego da się nim pomalować rzęsy, ale bardzo się osypuje po kilku godzinach; wygodna szczoteczka; tusz podkreśla rzęsy, ale pogrubienie nie jest spektakularne; użyłam go w TYM makijażu

  • Lancome Hypnose mascara; I got it from Hexxana; I decided to keep the brush :); REVIEW
  • Essence eyebrow pencil (lighter one); hard but lasts long; a good shade for blondes with fair complexion (it tended to look ginger in the pictures though)
  • the blue jar contained two brown (broken and mixed together) Wet'n'Wild eyeshadows; I used the mix both as an eyeshadow and a bronzing powder; just an average product, to be honest with you
  • Rimmel top coat; it made a manicure shiny but it didn't protect it against chipping at all; it had a huge brush - OK for me because my nails are quite broad but I think that girls with narrow nails wouldn't be too happy; it pretty much "cooperated" with all nail polishes I used it with
  • Rimmel lipgloss; by no means long-lasting (half an hour to an hour); neither moisturised nor dried your lips
  • black Wibo eyeliner; cheap and good; it's been in my make-up bag for about 3 years and I would use it from time to time; I think it dried up - I don't think I used all the ink up
  • mini (3 ml) Sephora Lash Plumper mascara; I got it in May from Urban; it was already dry when I opened it a couple of days ago - you can still use it with some effort but there's fall-out just after few hours; the brush is quite comfortable; it doesn't volumise your lashes very much - I used it in THIS make-up

sobota, 29 października 2011

Ava Laboratorium, Frutti Relax, Maseczka z ekstraktem z grapefruita / Face mask with grapefruit extract

Jedną saszetkę tej maseczki kupiłam sama, drugą przysłała mi Słomka :* Powiem Wam, że jest ona nawet lepsza niż testowane przeze mnie do tej pory maseczki Avy :)

  • Dostępność: drogerie
  • Cena: w okolicach 2 zł za saszetkę.
  • Pojemność: 7 ml
  • Przeznaczenie: maseczka ma odżywiać, wygładzać i energetyzować.
  • Kolor: biały.
  • Zapach: słodki, ciasteczkowy z dodatkiem świeżej, cytrusowej nuty. Można uznać, że jest energetyzujący.
  • Konsystencja: kremowa, nic nie spływa po aplikacji. Maseczka jest dość tłusta i zostawia na twarzy tłustawy film. Jeśli nałożymy ją cienką warstwą, produkt całkowicie się wchłania (nie trzeba niczego zmywać). W przypadku grubszej warstwy po kilkunastu minutach można wmasować w twarz to, co się nie wchłonęło - i znowu, nie trzeba się bawić w zmywanie :).
  • Wydajność: ja sobie podzieliłam saszetkę na dwie aplikacje (wydajność zależy od tego, jak grubą warstwę lubicie nakładać).
  • Podrażnienia: u mnie żadne nie wystąpiły; nie wysypało mnie.
  • Skład: analiza poniżej.
  • Działanie: po przebudzeniu (maseczki zawsze nakładałam na noc) i umyciu twarzy zaobserwowałam, że buzia była nawilżona, odżywiona i przyjemnie gładka w dotyku. Do tego zauważyłam ukojenie naczynek, policzki były mniej różowe niż zazwyczaj.

Podsumujmy maseczkę w (subiektywnych) plusach i minusach :)



Plusy:
  • ogólnie dostępna
  • tania
  • ładnie, energetyzująco pachnie
  • nie spływa z buzi po aplikacji
  • całkowicie się wchłania, nie trzeba jej zmywać
  • nie podrażnia, nie zapycha
  • działa!
Minusy:
  • maseczka jest tłusta i zostawia na skórze tłusty film, czego ja nie lubię




I bought one sachet of this product myself. The next one was sent to me by Slomka :* I have no other choice but to admit that this mask is even better than Ava's masks I have tested already :)
  • Availability: Polish chemists'
  • Price: circa PLN 2 for a sachet.
  • Volume: 7 ml
  • Designed to: nourish, smooth and energise.
  • Hue: white.
  • Fragrance: sweet, biscuity, with fresh, citrus notes. You can say it's energising.
  • Consistency: of a cream. The mask is quite greasy and it leaves a greasy film on your skin. If you apply a thin layer, it absorbs completely (so you don't have to wipe/wash it off). If you apply a thick layer of the mask, after 15-20 minutes you just have to massage whatever's still on your face into the skin - again, no wiping/washing off :).
  • How long before you're done with a sachet: it depends on your preferences as regards the thickness of the layer of the product you apply to your face; I divided the sachet into 2 applications.
  • Irritations: none in my case; no break-out.
  • Effects: when I washed my face in the morning (I always use face masks before bed), I noticed that my skin was moisturised, nourished, and smooth to touch. Also, my cheeks were less pink than usual.

Let me sum the product up in (subjective) pros and cons :)
Pros:
  • widely available
  • cheap
  • nice, energising fragrance
  • no problems during/after application
  • it absorbs completely, you don't have to wipe/wash it off
  • no irritations/break-out
  • it works!
Cons:
  • it leaves a greasy film on your skin (which I don't like)

Skład:

Skala: zielony – substancje nieszkodliwe lub o pozytywnym działaniu; pomarańczowy – substancje wzbudzające pewne zastrzeżenia; czerwony – substancje szkodliwe; czarny - nie znalazłam takiej informacji
Aqua (Woda): środek rozpuszczający.
Glyceryl Stearate (Stearynian glicerolu): Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Emulgator W/O. Substancja konsystencjotwórcza, wpływa na lepkość gotowego produktu i poprawia właściwości użytkowe.
Ceteareth 20: niejonowa substancja powierzchniowo czynna. Substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów. Emulgator O/W. Substancja pianotwórcza, stabilizująca i poprawiająca jakość piany w mieszaninie z anionowymi substancjami powierzchniowo czynnymi. Pełni rolę modyfikatora reologii (czyli poprawia konsystencję) w preparatach myjących, zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne, dzięki tworzeniu tzw. mieszanych miceli. Ponadto pełni rolę solubilizatora. Substancji z grupy Ceteareth nie należy używać na uszkodzoną skórę.
Ceteareth-12: emulgator, lipid, tensyd. Emulgator w emulsji typu O/W (olej w wodzie). Emulsje stworzone z Ceteareth-12 są w wysokim stopniu nieczułe przeciwko zakłócającym składnikom. Substancja aktywnie myjąca, odpowiedzialna za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów. Substancji z grupy Ceteareth nie należy używać na uszkodzoną skórę.
Cetearyl Alcohol (Alkohol cetearylowy): emulgator, emolient, regulator lepkości, stabilizator emulsji, środek zmętniający. Pochodzenia różnego. Substancja natłuszczająca, nadająca skórze miękkość, elastyczność i gładkość.
Cetyl Palmitate (Palmitynian cetylowy): wosk, emolient. Substancja dająca konsystencję w emulsji. Środek natłuszczający, wygładzający, nadający skórze miękkość, elastyczność i gładkość.
Glycerin (Gliceryna): humektant, środek rozpuszczający, środek skażający. Pochodzenia różnego. Używana w kosmetyce głównie jako środek utrzymujący wilgoć. Jest substancją wchodzącą w skład naturalnego czynnika nawilżającego, sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. W wysokich stężeniach działa antyseptycznie, może jednak przy takiej ilości podrażniać błony śluzowe. Gliceryna jest mocno higroskopijna, w preparatach do pielęgnacji skóry (w zależności od stężenia) może mieć również niekorzystne działanie. Przy niedostatecznej wilgotności powietrza szybko pozbywa/odciąga wodę ze skóry co doprowadza często do wysuszenia naskórka.
Vitis Vinifera Oil: Olej z pestek winogron - cenny surowiec kosmetyczny pozyskiwany z pestek Vitis vinifera, bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, fosfolipidy, polifenole. Bardzo dobrze wchłania się przez naskórek. Ma działanie nawilżające, ochronne i łagodzące. Jest skutecznym środkiem antyoksydacyjnym. Chroni lipidy skóry przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Zapobiega przedwczesnemu procesowi starzenia się skóry. (http://www.doz.pl/czytelnia/a732-Leki_przeciwplytkowe)
Paraffinum Perliquidum: łacińska nazwa oleju mineralnego; lipid, emolient, substancja antystatyczna, środek rozpuszczający. Jest substancją natłuszczającą, nawilżającą, wygładzającą, zapewniającą ochronę, sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Użyta w dużych dawkach tworzy tłusty film, powodując zatykanie porów, przez co skóra pozostaje bez dostępu tlenu. "Zachowanie się" skóry po użyciu oleju parafinowego zależne jest od czystości oleju.
Hydroxyethyl Acrylate: stabilizator emulsji, środek zmętniający, regulator lepkości.
Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer: stabilizator emulsji, substancja zmętniająca, regulator lepkości.
Squalane (Skwalan): Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. W preparatach myjących stosowany jako substancja renatłuszczająca.
Polysorbate 60: emulgator, tensyd. Pochodzenia najczęściej chemicznego. Emulgator i koemulgator w emulsji typu O/W (olej w wodzie). Dobrze tolerowana substancja, aktywnie myjąca, odpowiedzialna za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów.
Citrus Grandis Extract (ekstrakt z grapefruta): Ekstrakt z grejpfruta znajduje częste zastosowanie w preparatach kosmetycznych, m.in. w produktach zapobiegających starzeniu się skóry, pękaniu naczynek czy działających anty zapalnie. Grejpfruty czerwone, żółte czy różowe są szczególnie bogate w witaminy, przede wszystkim C dzięki czemu wzmacniają naczynia krwionośne. Ekstrakt zawarty w miąższu i pestkach grejpfruta działa niszcząco na ok. 800 rodzajów bakterii i wirusów oraz na ponad 100 rodzajów grzybów chorobotwórczych. Odpręża i tonizuje skórę, odświeża, oczyszcza i liftinguje. (http://www.farmona.pl/kosmetyki-gabinetowe/egzotyczny-pedicure-spa/)
Shea Butter (Masło shea): Pochodzenia roślinnego. Afrykańskie drzewo Butyrospermum Parkii Kotschy, z którego owoców (orzechów) otrzymywany jest, poprzez tłoczenie, tłuszcz. Owoce te zawierają do 50% cennego tłuszczu. Masło Shea bogate jest w naturalną alantoinę, witaminę E, prowitaminę A, posiada lekki (3-4) filtr ochronny (UVB). Jest tłuszczem, który daje konsystencję w emulsjach, dzięki czemu stwarza śmietankowy, stabilny produkt kosmetyczny. Jego bogaty skład czyni go również substancją aktywną. Masło Shea ma właściwości wygładzające, natłuszczające, nawilżające, sprawia, ze skóra jest elastyczna, miękka i gładka. Znajduje zastosowanie w emulsjach wszelkiego rodzaju, balsamach, maściach przy suchej, wrażliwej, dojrzałej skórze, do kremów ochronnych, przy chorobach skóry jak np. łuszczyca.
Propylene Glycol (Glikol propylenowy): Hydrofilowa substancja nawilżająca skórę. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry. Humektant. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Glikol propylenowy jest bezpieczny do stosowania nawet w stężeniu 50% w gotowym preparacie. Może powodować podrażnienia, jeżeli nakładany jest na skórę chorobowo zmienioną.
Lecithin (Lecytyna): Wpływa na poprawę stopnia nawilżenia skóry. Emulgator W/O. Stabilizator emulsji - zapobiega rozwarstwianiu się faz w trakcie przechowywania produktu.
Ubiquinone: antyoksydant; kondycjonuje skórę.
Sodium Pyrrolidone Carboxylate (Sodium PCA): Substancja filmotwórcza, hydrofilowa, rozpuszczalna w wodzie. Jest odpowiedzialna za utrzymywanie wody w naskórku, dzięki czemu go nawilża, a także zmiękcza i wygładza skórę. Humektant.
Dimethicone (Polidimetylosiloksan): Emolient tzw. suchy, niekomedogenny. Tworzy na powierzchni skóry film, który ogranicza ucieczkę wody z naskórka. Substancja kondycjonująca włosy: poprawia rozczesywanie na mokro i na sucho, zapobiega splątywaniu, wygładza włosy, wykazuje działanie antystatyczne, dzięki czemu zapobiega elektryzowaniu się włosów. Poprawia właściwości sensoryczne preparatu. Ułatwia rozprowadzanie, daje efekt wygładzenia. Ponadto jest to substancja przeciwpienną, czyli gasi pianę w preparatach do mycia. Polidimetylosiloksan jest substanjcą transparentną, która nie wykazuje działania toksycznego. Ponadto z powodu dużych cząsteczek nie penetruje w głąb skóry.
Polysorbate 20: niejonowa substancja powierzchniowo czynna. Substancja bezpieczna dla środowiska - biodegradowalna. Emulgator O/W, składnik umożliwiający powstanie emulsji. Ponadto pełni rolę solubilizatora, czyli umożliwia wprowadzenie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie, np. kompozycje zapachowe, wyciągi roślinne, substancje tłuszczowe.
Retinyl Palmitate: witamina A; kondycjonuje skórę, wystawiona na działanie promieni UV substancja może zniszczyć DNA komórek i spowodować mutacje genów, co może doprowadzić do raka.
Tocopherol: Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Jest doskonałym czynnikiem hamującym rodnikowe utlenianie lipidów w naskórku i skórze właściwej. Witamina E wykazuje zdolność wbudowywania się w struktury lipidowe błon komórkowych i cementu międzykomórkowego warstwy rogowej, dzięki czemu wzmacnia barierę naskórkową. Wzmocnienie bariery naskórkowej nie tylko utrudnia wnikanie substancji obcych i zapobiega podrażnieniom, ale także hamuje TEWL (transepidermalną utratę wody) dzięki czemu wpływa na poprawę nawilżenia skóry. Zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie skóry. Przeciwutleniacz (antyoksydant). Zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania zawartych w kosmetyku składników tłuszczowych, np. niektórych cennych olejów roślinnych. Dodatek antyoksydantów zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji produktu gotowego.
Linoleic Acid: substancja zapachowa, antystatyczna; emolient; właściwości oczyszczające.
PABA: filtr przeciwsłoneczny. PABA jest skrótem oznaczającym związek chemiczny zwany kwasem paraaminobenzoesowym. Najbardziej znaną właściwością PABA jest jego działanie ochronne przeciw promieniom słonecznym. Dlatego też jest szeroko stosowany w produkcji olejków/mleczek do opalania jako filtr przeciwsłoneczny chroniący przed promieniowaniem UVB. Maksymalne dopuszczalne stężenie to 5%. Substancja wywołująca alergie.
DMDM Hydantoin: Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem). Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie wynosi 0,6%.
Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben: konserwanty; mogą wywoływać alergie.
EDTA: składnik chelatujący. Może podrażniać.

Źródła: wizaz.pl, kosmopedia.org, cosmeticsdatabase.com

piątek, 28 października 2011

Makijaż szaro-fioletowy / Grey and purple make-up :)

Z podrowieniami dla Eowiny :)

Brwi: cienie do brwi Essence

Twarz:
  • korektor pod oczy Skin 79 Line Cover
  • podkład Dermacolu mousse make-up (7)
  • róż w musie bubble blush Guerlain (40)
  • korektor dream mousse concealer Maybelline
  • puder Stay Matte Rimmela
  • bronzer Rimmela
  • rozświetlacz Manhattan
Oko: 
  • baza Artdeco
  • górna powieka: mineralny cień Inika w kolorze gun metal 06, mapka Inglota w kolorze 604 pearl
  • dolna powieka: fioletowa kreska Sensique exotic flower; cienie z mapki Inglota 604 pearl; biała kredka soft precision Inglota na linii wodnej
  • tusz Sephory Mascara Lash plumper
Usta: błyszczyk Essence 08 Sun Glow (seria sun club)




Inspired by Eowina :)

Eyebrows: Essence Eyebrow Stylist Set

Face:
  • Skin 79 Line Cover concealer
  • Dermacol mousse make-up in 7
  • Guerlain bubble blush in 40
  • dream mousse concealer by Maybelline
  • Stay Matte pressed powder by Rimmel
  • natural bronzer by Rimmel
  • highlighting powder by Manhattan
Eyes: 
  • Artdeco primer
  • upper lid: Inika mineral eyeshadow in gun metal 06, Inglot M3 Eye Shadow in 604 pearl
  • lower lash line: purple Sensique exotic flower pencil eyeliner; Inglot M3 Eye Shadow in 604 pearl; white Inglot soft precision eyeliner on the waterline
  • mascara: Sephora Mascara Lash plumper
Lips: Essence lipgloss in 08 Sun Glow (sun club series)

Sensique, oriental dream, 262 Indian Rose

Lakier znalazłam w wymiankowej paczce od Słomki :*
  • Dostępność: drogerie Natura - LE!
  • Cena: przypuszczam, że w okolicach 5 zł
  • Pojemność: 8 ml
  • Kolor: róż ze złotymi drobinkami; wykończenie ni to frost, ni to metalik - w każdym razie widać pociągnięcia pędzelka, a tym samym, jak trzęsie mi się ręka ;)
  • Konsystencja: w sam raz
  • Pędzelek: ani za wąski, ani za szeroki - w sam raz :)
  • Krycie: do pełnego krycia konieczne są dwie warstwy (na zdjęciach), trzecia by nie zaszkodziła
  • Wysychanie: lakier szybko schnie
  • Zmywanie: lakier przy zmywaniu jest jakby chropowaty i schodzi nieco wolniej niż kremy, ale schodzi.
  • Trwałość: nie wypowiadam się, bo moja praca znacznie skraca trwałość manikiuru.
Wiecie co? Jak zobaczyłam buteleczkę, pomyślałam: "a, taki tam różyk". Ale efekt na paznokciach spowodował, że zmieniłam zdanie :) Lakier jest śliczny i stanowi świetną odskocznię od zimowych wampów (jakoś mam tendencję do noszenia wampów o tej porze roku). Na pewno będę chętnie do niego wracać :)


This varnish was sent to me by Slomka :*
  • Availability: Natura - LE!
  • Price: around PLN 5
  • Volume: 8 ml
  • Colour: pink base with gold shimmer; either frost or metallic finish (I'm not sure) - brush strokes visible
  • Brush: comfortable
  • Coverage: two coats necessary (in the pictures), a third one would do no harm
  • Drying time: the varnish dries quite fast
  • Removing: the polish is quite coarse and not as easy to remove as cream polishes
  • Durability: because of my job I couldn't test it properly.
When I first saw the bottle I thought that it was just another pink varnish in my collection. However, when I painted my nails, I fell in love with it. The varnish is pretty. It's also a great alternative to the vampy polishes I tend to wear in winter. Well, it wasn't the last time I wore it :)

środa, 26 października 2011

Make-up: Catrice 400 &410

Makijaż dedykuję Stri-lindze (:*), od której dostałam dwa piękne cienie Catrice: 400 My First Copperware Party  (cała powieka) oraz 410 C'mon Chameleon (załamanie). Całość dopełniłam kreską wykonaną brązowym żelowym eyelinerem Catrice, brązową kredką Sensique exotic flower od Oli (dolna powieka) i białą kredką soft precision od Inglota na linii wodnej. Na ustach błyszczyk Essence od Słomki :)

Cienie Catrice niesamowicie mnie zaskoczyły. W ogóle nie widać związku z Essence - siostrzaną marką, którą bardzo lubię, ale z której cieniami mam raczej złe doświadczenia. Cienie Catrice są świetnie napigmentowane, nie osypują się, bardzo dobrze przenosi się je z pędzla na powiekę, dobrze się blendują, są trwałe na bazie. Po prostu świetne - mam chrapkę na inne kolorki!



Make-up for Stri-linga (:*) who sent me two beautiful Catrice eyeshadows: 400 My First Copperware Party (lid) and 410 C'mon Chameleon (crease). These were followed up by these products: brown Catrice gel eyeliner, brown Sensique exotic flower pencil eyeliner I got from Ola (lower lid), and white Inglot soft precision eyeliner (waterline). On my lips you can see Essence lipgloss I got from Slomka :)

Catrice eyeshadows surprised me as Catrice is Essence's sister brand and Essence eyeshadows had disappointed me bitterly. Catrice eyeshadows are highly pigmented, there's no fall-out, they transfer easily from the brush to the lid, they're blendable, and, when applied to a primer, they last long. I really like them and definitely want more!

************************************************************************
I jeszcze porównanie 3 kameleonowych cieni. Jak widać, zupełnie się od siebie różnią :)

And comparison of 3 "chameleon" eyeshadows. As you can see, they're all totally different :)


  

Dermacol, mousse make-up cover, 7

Próbkę tego podkładu (a raczej dwie próbki w dwóch odcieniach) dostałam już jakiś czas temu od Śmieti - dziękuję :) Bardzo się cieszę, że dzięki Tobie miałam okazję go wypróbować :)

Recenzję Śmieti znajdziecie TUTAJ.

Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii o tym podkładzie, zapraszam do dalszej lektury :)

  • Cena: 30-40 zł
  • Pojemność: 12 g; ja miałam próbkę, która wystarczyła mi na około 14 zastosowań.
  • Dostępność: głównie online
  • Przeznaczenie: podkład matujący
  • Kolor: 7 to kolor dość jasny, ale wpadający w róż. Na szczęście nie świnkował mnie - dość dobrze stapiał się z cerą.
  • Zapach: ja żadnego nie czuję.
  • Konsystencja: musu, pianki; czuć, że podkład jest mocno silikonowy (niestety nie znalazłam nigdzie składu); produkt łatwo się rozprowadza, nie smuży; daje matowe wykończenie
  • Krycie: średnie w stronę dobrego.
  • Opakowanie: ja miałam próbkę; standardowe opakowanie to odkręcany słoiczek - ja za takimi opakowaniami nie przepadam, bo są niehigieniczne.
  • Wydajność: tu niestety nie jestem w stanie się wypowiedzieć.
  • Podrażnienia/alergie: nic takiego nie odnotowałam; nie wysypało mnie (a na mojej buzi po około tygodniu nastąpiłaby taka reakcja, gdyby produkt miał działać na mnie komedogennie), ale podświadomie cały czas się tego spodziewałam.
  • Działanie: podkład ładnie ujednolica skórę twarzy, ale na pryszcze potrzebny jest korektor. Podkreśla suche skórki. Zaraz po aplikacji skóra wygląda ślicznie - jest zmatowiona, gładka, ujednolicona, pory są schowane. Niestety z biegiem czasu jest coraz gorzej. Po około 4 godzinach zaczynam się świecić, i to nie tylko w strefie T, ale również na policzkach. Mam wrażenie, że skóra dusi się pod silikonami i w reakcji obronnej produkuje mnóstwo sebum. W efekcie ja się ekstremalnie świecę, a wszystkie pory są otwarte i bardzo widoczne :( Podkład zaczyna spływać wraz z potokiem sebum i po kolejnych 2-3 godzinach nie mam na twarzy nic.
  • Niestety nie wiem, czy produkt posiada jakiekolwiek SPF.
U mnie podkład się zupełnie nie sprawdza, więc nie mogę go z czystym sumieniem polecić. Ja na pewno na pełnowymiarowe opakowanie się nie skuszę.

Są wśród Was zwolenniczki tego podkładu?

Porównanie z innymi podkładami / shade comparison:
od lewej / left to right: Dermacol Make-up Cover 208; Dermacol Elixir Make-up 01; Max Factor Smooth Effect 50 natural; Rimmel Renew & Lift 103; Astor Mattitude 001; Soraya Anti-Ageing sceniczny 02; Revlon Color Stay 150 Buff; Dermacol Mousse Make-up 7



I got a sample of this foundation (or, shall I write, two samples in two shades to be precise) from  Smieti - thank you :) I'm really glad I could test this product on me :)

Smieti's review's HERE.

If you are interested in my opinion on this product, read on :)

  • Price: PLN 30-40
  • Volume: 12 g; I had a sample which contained enough product for 14 applications.
  • Availability: online
  • What: mattifying foundation
  • Shade: 7 is quite fair but it has some pink undertones. Fortunately, my face didn't look too pink.
  • Fragrance: I can't smell anything.
  • Consistency: of a mousse; you can feel that the foundation is packed with silicones (unfortunately, I didn't find the list of ingredients); the product is easy to apply, it doesn't smudge.
  • Coverage: medium to good.
  • Packaging: I had just a sample; standard packaging = jar; personally, I don't like jars, I don't think they're hygienic.
  • Irritations/allergies: none in my case; I didn't experience any break-out (which would happen within a week if the product was going to be comedogenic on me) but, subconsciously, I expected something like that to happen (because of the silicones).
  • Effects: the foundation evens out the skin tone but it doesn't cover the blemishes. It highlights spots of dry skin. Right after application the skin looks lovely - it's mattified and smooth; the pores are nowhere to be seen. However, the situation only gets worse and worse with every passing hour. My skin gets really shiny after about 4 hours. And we are not talking only my T-Zone. We're talking my whole face. It's as if my skin was suffocating under a layer of silicones and, to protect itself,  producing a lot of oil. As a result, my face looks greasy and the pores are enlarged as well as being clearly visible :( Not surprisingly, the foundation has nothing to stick on to so it disappears from my face completely after another 2 or 3 hours.
  • Unfortunately, I don't know if the product has any SPF.
So, as you can see, this is NOT a product for me and I cannot recommend it either. 

Do any of you happen to like this foundation?

wtorek, 25 października 2011

Make-up: 48 & 85 by Inglot :)

Dziś makijaż, w którym główne skrzypce grają dwa pigmenty Inglota. Śliczności te dostałam od Słomki i to Tobie kochana makijaż dedykuję :*. Pamiętam też, że Lady In Purplee chciała taki makijaż zobaczyć - buziak kochana :*. 48 wylądował na ruchomej powiece a 85 - w załamaniu. Zewnętrzny kącik wzmocniłam chłodnym brązem od Rimmela. Na rzęsach wylądował tusz Lancome Hypnose Drama, prezent od Hexxany :) Kreskę zrobiłam żelowym eyelinerem Essence (Berlin rocks), a na usta zaaplikowałam błyszczyk Essence zmieniający kolor w zależności od nastroju, również od Słomki.



A make-up in which two Inglot loose eyeshadows play a major role. I got those beauties from Slomka - hon, this make-up is for you :*. I also remember that our Lady In Purplee requested this make-up :) So, ladies, 48 landed on my lid and and 85 - in my crease. I also applied some brown Rimmel shade in the outer corner. On my lashes you can see Lancome Hypnose Drama mascara, a gift from Hexxana :) Finally, I used Berlin rocks eyeliner and a tint it! lipgloss (from Slomka), both by Essence.

poniedziałek, 24 października 2011

Sensique, oriental dream, 265 Sky Over Silk Road

Lakier dostałam od Słomki :* I od Stri-lingi też :)
  • Dostępność: drogerie Natura - LE!
  • Cena: przypuszczam, że w okolicach 5 zł
  • Pojemność: 8 ml
  • Kolor: w stalowej bazie zanurzone są turkusowe drobinki - ciekawe i niebanalne połączenie :)
  • Konsystencja: w sam raz
  • Pędzelek: ani za wąski, ani za szeroki - w sam raz
  • Krycie: do pełnego krycia konieczne są dwie warstwy (na zdjęciach)
  • Wysychanie: lakier szybko schnie
  • Zmywanie: ponieważ na paznokciach miałam bazę, dwie warstwy lakieru, top, kolejną warstwę dodaną następnego dnia i znowu top, zmywanie szło mi trochę opornie, ale w końcu wszystko zeszło.
  • Trwałość: nosiłam go przez trzy dni - na moich zmasakrowanych paznokciach to bardzo dobry wynik :)
Świetny lakier, chętnie będę do niego wracać :) Wiecie z czym mi się kojarzy? Z tułowiem muchy :D





I got this varnish from Slomka :* And another bottle from Stri-linga :)
  • Availability: Natura - LE!
  • Price: around PLN 5
  • Volume: 8 ml
  • Colour: steel base with fine turquoise glitter - interesting and unique
  • Brush: comfortable
  • Coverage: two coats necessary (in the pictures)
  • Drying time: the varnish dries quite fast
  • Removing: I had a little problem because I ended up wearing 6 coats of different polishes but it all came off in the end
  • Durability: I wore it for 3 days - a success in my case
I love this varnish and I'm going to wear it quite often. Do you know what it reminds me of? The body of a fly :D

niedziela, 23 października 2011

Make-up: Essence, 03 Steel The Show & Mac Blue Brown

Okej, oto ogłaszam wszem i wobec, że zakochałam się w kremowych cieniach Essence stay all day. Dlaczego? Po pierwsze, bo są dobrze napigmentowane i ładnie kryją. Po drugie i najważniejsze - naprawdę zostają na miejscu cały dzień. A ja mam opadające i do tego tłuste powieki. Brawo Essence!

A teraz makijaż. Tu mamy dwóch bohaterów - Steel The Show z Essence od Stri-lingi na ruchomej powiece oraz śliczny pigment Maca Blue Brown, którego odsypkę dostałam w czerwcu od kochanej Kleopatre, w załamaniu. Natomiast wewnętrzny kącik dyskretnie rozświetla na seledynowo pigment Inglota (45), którego odsypkę również dostałam od Kleo. Na rzęsach tusz Lancome Hypnose Drama od Hexxany - czyli makijaż sponsorowany przez blogerki :D Acha, kreskę zrobiłam żelowym eyelinerem Maybelline - skubaniec zaczął wysychać :( Na ustach błyszczyk Essence zmieniający kolor w zależności od nastroju - z rana był jakby brzoskwioniowy (wstałam lewą nogą?), ale po przeczytaniu Waszych komentarzy pod ostatnim makijażem zrobiło mi się cieplutko na sercu a błyszczyk spąsowiał :) Kolega z pracy dziwnie się na mnie patrzy, kiedy ja co kilka minut zerkam w lustro...

PS. makijaż  na żywo był ciemniejszy...


OK, I'm in love. I'm in love with the Essence stay all day cream eyeshadows. Not only are they well pigmented, but also they do stay with you all day. And it's not easy when someone, like me, has hooded and oily eyes. Well done, Essence!

And my make-up. It's a marriage of two great eyeshadows: Steel The Show (from Stri-linga) by Essence (lid) and Blue Brown by MAC (crease). By the way, I got my sample of Blue Brown from Kleopatre - thank you :* In the inner corner you can see Inglot loose eyeshadow in 45, also a gift from Kleo. On my lashes Lancome Hypnose Drama mascara - got this one from Hexxana. Yes, the make-up is sponsored by other bloggers :D As for the gel eyeliner (Maybelline), I got it myself. It has started to dry already :( Finally, on my lips you can see Essence tint it! lipgloss. Today it was kind of peachy in the morning but when I have read some of your comments, I got really happy and the lipgloss turned deep red :) My work colleague must think I'm really shallow as I keep checking in the mirror what colour the lipgloss is at a given moment...

PS. in reality the make-up was darker...





Poza tym będąc w posiadaniu odsypek pigmentu Blue Brown Maca (choć na moje oko drobinki są zielone, a nie niebieskie) i pigmentu nr 85 Inglota (Kleo i Słomko :*) zrobiłam dla Was małe porównanie :) I co? MACzek jest ciemniejszy :) Zdjęcia po lewej w świetle szcztucznym, po prawej - w naturalnym. Proszę nie zwracać uwagi na szramę na dłoni (zapomniałam o tej bliźnie) - to skutek przypadkowego spotkania pierwszego stopnia mojej dłoni z kratą w rozgrzanym piekarniku. 

Since I'm lucky enough to have the samples of Blue Brown loose eyshadow by MAC (although in my opinion the glitter is green, not blue) and Inglot loose eyeshadow in 85 (Kleo and Slomka - :*), I decided to compare them for you. As it turns out, MAC is darker :) The pictures on the left were taken under artificial light, the pictures on the right - in daylight. Don't pay any attention to the scar - I burnt my hand when roasting some pork in the oven.

sobota, 22 października 2011

Corine de Farme, Soin Hydratant, krem nawilżający / moisturiser

Sporą próbkę kremu dostałam od kochanej Hexxany :* W tubce znajdowała się około 1/5 produktu :) Kremu używam od ponad trzech tygodni, więc już co nieco mogę napisać :)
  • Dostępność: nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że kosmetyki tej marki są dostępne w sieci Intermarche - poprawcie mnie, jeśli się mylę.
  • Cena: nie znalazłam takiej informacji; może Hexx nam powie :) edit: Hexx kupiła go za około 15 zł
  • Pojemność: 50 ml.
  • Kolor: biały.
  • Zapach: świeży, kojarzy mi się z trawą cytrynową, moim zdaniem przyjemny.
  • Konsystencja: krem nie jest ani gęsty, ani rzadki, łatwo się rozsmarowuje. Zostawia na buzi lekko tłustawy film.
  • Opakowanie: higieniczna, miękka tubka z korkiem na zatrzask; nie widać stopnia zużycia produktu.
  • Podrażnienia: nic takiego mnie nie spotkało. Krem nie zadziałał komedogennie.
  • Skład: krótki i bardzo przyjemny - analiza poniżej.
  • Działanie: ten krem do bardzo przyzwoity (i przyjazny skórze) nawilżacz. Nadaje się pod makijaż (nic się nie roluje), ale ponieważ zostawia tłustawy film, zmatowienie skóry pudrem jest absolutnie konieczne. Ja ze względu na ten film i na fakt, że dość szybko zaczynam się po kremie świecić, stosuję go tylko na noc i rano budzę się z nawilżoną i odżywioną buzią. 
Co tu dużo mówić - polecam :)




I got a big sample of this moisturiser from Hexxana :* The tube contained about 1/5 of the product :) I have been using it for over three weeks so I think I'm ready to write a review :)
  • Availability: I'm not sure but I think that cosmetics by Corine de Farme are available at Intermarche (Poland). Please, correct me if I'm wrong.
  • Price: I don't know the price; maybe Hexx will let us know :)Edit: Hexx says it costs circa PLN 15
  • Volume: 50 ml.
  • Hue: white.
  • Fragrance: fresh; in my opinion the moisturiser smells of lemongrass - I like it.
  • Consistency: the moisturiser is neither thick nor thin. It leaves a film on your skin.
  • Packaging: hygienic, soft plastic tube; you cannot see how much product's left inside.
  • Irritations: none in my case; no breakout either.
  • List of ingredients: short and sweet. It features, among others, glycerin, shea butter, and vitamin E. The product doesn't contain any parabens or colourants.
  • Effects: this is a decent (and skin-friendly) moisturiser. It can be worn under make-up but you will have to mattify your skin with a mattifying powder. Becasue of the film the product leaves and becasue I tend to get shiny short after applying the moisturiser, I only use it in the evening - in the morning my skin feels moisturised and nourished. 
I've got nothing more to say other than: good product, give it a go :)


Skład:

Skala: zielony – substancje nieszkodliwe lub o pozytywnym działaniu; pomarańczowy – substancje wzbudzające pewne zastrzeżenia; czerwony – substancje szkodliwe; czarny - nie znalazłam takiej informacji



Aqua (Woda): środek rozpuszczający.
Glycerin (Gliceryna): humektant, środek rozpuszczający, środek skażający. Pochodzenia różnego. Używana w kosmetyce głównie jako środek utrzymujący wilgoć. Jest substancją wchodzącą w skład naturalnego czynnika nawilżającego, sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. W wysokich stężeniach działa antyseptycznie, może jednak przy takiej ilości podrażniać błony śluzowe. Gliceryna jest mocno higroskopijna, w preparatach do pielęgnacji skóry (w zależności od stężenia) może mieć również niekorzystne działanie. Przy niedostatecznej wilgotności powietrza szybko pozbywa/odciąga wodę ze skóry co doprowadza często do wysuszenia naskórka.
Caprylic/Capric Triglyceride (Olej neutralny): emolient, środek rozpuszczający. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.
Dicaprylyl Carbonate: emolinet; kondycjonuje skórę.
Cetearyl Alcohol (Alkohol cetearylowy): emulgator, emolient, regulator lepkości, stabilizator emulsji, środek zmętniający. Pochodzenia różnego. Substancja natłuszczająca, nadająca skórze miękkość, elastyczność i gładkość.
Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter (Masło shea): Pochodzenia roślinnego. Afrykańskie drzewo Butyrospermum Parkii Kotschy, z którego owoców (orzechów) otrzymywany jest, poprzez tłoczenie, tłuszcz. Owoce te zawierają do 50% cennego tłuszczu. Masło Shea bogate jest w naturalną alantoinę, witaminę E, prowitaminę A, posiada lekki (3-4) filtr ochronny (UVB). Jest tłuszczem, który daje konsystencję w emulsjach, dzięki czemu stwarza śmietankowy, stabilny produkt kosmetyczny. Jego bogaty skład czyni go również substancją aktywną. Masło Shea ma właściwości wygładzające, natłuszczające, nawilżające, sprawia, ze skóra jest elastyczna, miękka i gładka. Znajduje zastosowanie w emulsjach wszelkiego rodzaju, balsamach, maściach przy suchej, wrażliwej, dojrzałej skórze, do kremów ochronnych, przy chorobach skóry jak np. łuszczyca.
Cetearyl Glucoside: Substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych. Zmniejsza ewentualne działanie drażniące innych substancji powierzchniowo czynnych (anionowych). Emulgator O/W, składnik umożliwiający powstanie emulsji. Substancja pianotwórcza, stabilizująca i poprawiająca jakość piany w mieszaninie z anionowymi substancjami powierzchniowo czynnymi. Pełni rolę modyfikatora reologii (czyli poprawia konsystencję) w preparatach myjących, zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne, dzięki tworzeniu tzw. mieszanych miceli.
Sodium Polyacrylate: substancja absorbcyjna; stabilizuje emulsje, tworzy film ochronny na skórze i włosach, emolient, kontroluje lepkość produktu, wiąże składniki produktu, kondycjonuje skórę.
Parfum: substancja zapachowa.
Methylisothazolinone: konserwant. Substancja wywołująca alergie.
Polyaminopropyl Biguanide: konserwant. Pochodzenia chemicznego. Składnik o właściwościach antyseptycznych, który niezwykle skutecznie niszczy drobnoustroje. Dobrze tolerowany przez skórę, oczy i włosy.
Tocopherol: Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Jest doskonałym czynnikiem hamującym rodnikowe utlenianie lipidów w naskórku i skórze właściwej. Witamina E wykazuje zdolność wbudowywania się w struktury lipidowe błon komórkowych i cementu międzykomórkowego warstwy rogowej, dzięki czemu wzmacnia barierę naskórkową. Wzmocnienie bariery naskórkowej nie tylko utrudnia wnikanie substancji obcych i zapobiega podrażnieniom, ale także hamuje TEWL (transepidermalną utratę wody) dzięki czemu wpływa na poprawę nawilżenia skóry. Zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie skóry. Przeciwutleniacz (antyoksydant). Zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania zawartych w kosmetyku składników tłuszczowych, np. niektórych cennych olejów roślinnych. Dodatek antyoksydantów zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji produktu gotowego. 

Źródła: wizaz.pl, kosmopedia.org, cosmeticsdatabase.com
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...