czwartek, 31 marca 2011

Zużycia marcowe / Finished and done in March

Tym razem tylko pielęgnacja...

This time it's only body care products...


1. Mała buteleczka płynu do demakijażu oczu Rival de Loop. Kupiłam do wypróbowania. Dobry produkt - delikatnie zmywa kosmetyki niewodoodporne, nie podrażnia, tani - czego chcieć więcej?

Rival de Loop, eye makeup remover (small bottle). I wanted to try it and it turned out to be good. It gently removes non-waterproof make-up, doesn't irritate your eyes, and it's cheap - what else could you want?

2. Nawilżający żel pod prysznic AA ciało wrażliwe. Myje, ale na pewno nie nawilża. Ma cytrusowy, "męski" zapach. Raczej już do niego nie wrócę.

AA moisturising shower gel . Well, it leaves your skin clean but not moisturised. I didn't like the smell - kind of masculine. I don't think I will buy this again.

3.  Peeling gruboziarnisty Lirene. Tak naprawdę jeszcze trochę  mi go zostało - musiałam resztkę przełożyć do małego słoiczka, bo z tubki nic już nie wylatywało. Wystarczy mi na kilka użyć. Dobry produkt, polecam.

Coarse-grained peeling by Lirene. The truth is, I still have some of it left - I had to transfer those remnants to a small jar as nothing would come out of the tube. I'll finish it very soon. I recommend this product.

4. Żel ze świetlikiem i aloesem do powiek i pod oczy FlosLeku. Polecam.

Lid & under eye gel with eyebright and aloe by FlosLek. Not only does it help when any allergy occurs, it is also full of natural ingredients. It doesn't get rid of the wrinkles though - that's not what it's for. I recommend this product.


5. Lirene dermoprogram, cera naczynkowa, odżywczy krem na noc. Brzydki zapach; dziwna, jakby klejąca konsystencja; nie zapobiegł pękaniu naczynek czy nadmiernemu czerwienieniu się; niedostatczenie nawilżał (jak na moje potrzeby). Cieszę się, że go w końcu wykończyłam.

A night cream by Lirene. It was supposed to be of help for a complexion with dilated capillaries. I didn't like its smell and sticky consistency. It didn't prevent the veins from breaking, it didn't help with the redness, it didn't moisturise enough. I'm glad it's finished.

6. Superdrug, kokosowy żel pod prysznic. Myje i ma bardzo ładny kokosowy zapach. Mimo iż należy do serii Naturals, składników naturalnych trudno się doszukać, ale sam żel jest przyjemny w użytkowaniu.

Superdrug coconut & shea butter shower creme. It works and it smells really nice. It may not have too many natural ingredients but it's pleasant enough.

7. Antyperspirant w kulce Nivea. Działa; lubię.

Nivea  antiperspirant. Effective. I like it.

8. Lirene, maseczka intensywnie nawilżająca. Tu też musiałam resztkę przełożyć do słoiczka. Natłuszcza a nie nawilża. Nie polecam. 


Intensively moisturising mask by Lirene. Here I also had to transfer the rest from the tube to a small jar. The product doesn't work for me. I can't really recommend it.

9. Nawilżający balsam do ciała Dove. Działa doraźnie - nawilża na kilka godzin. Ma ładny zapach. Nie wchłania się ani szybko, ani wolno.

Dove Rich Nourishing Beauty Body Moisturiser. It moisturised my skin only for couple of hours. Nice smell. Absorbs neither quick nor slow.

10. Superdrug, intensywna odżywka chroniąca kolor. Nie zachwyciła mnie.

Superdrug, colour radiance intensive conditioner. I wasn't that impressed with this product.

11. Superdrug, płyn do higieny intymnej. Delikatnie pachnie, wzbogacony ekstraktem z rumianku i aloesu, nie zawiera mydła. Dobry produkt.

Superdrug feminine wash. Enriched with extracts of Camomile and Aloe Vera. Soap-free. A good product.

12. Jaśminowy żel pod prysznic Imperial Leather. Myje, ładny zapach. Po prysznicu trzeba nawilżyć skórę.

Imperial Leather night blooming jasmine & cotton milk shower cream. It works and has a nice fragrance. Having showered you need to moisturise your skin.


Garnier, Fresh Essentials, Grape water, eye make-up remover. Great product, definitely worth recommending.

 
14. Dove, intensywny krem do bardzo przesuszonych dłoni. Mi na dłuższą metę nie pomógł.


Dove, Intensive Cream for extra dry hands. Let's just say that it didn't help my extra dry hands.


15. Garnier, chusteczki do demakijażu. Delikatne, nie podrażniają, porządnie nasączone, jedna chusteczka wystarcza na zmycie całego makijażu. Lubię.

Garnier facial cleansing wipes. Gentle but effective. One wipe is enough to remove the whole make-up. I like them.


Kilka dni temu dokupiłam najpotrzebniejsze produkty - dwa żele pod prysznic, dwa antyperspiranty, czerwony szampon Herbal Essences (skuszona przez Kosodrzewinę ;) ).

Couple of days ago I bought some essentials: two shower gels, two antiperspirants, and a Herbal Essences shampoo. Nothing exciting to take pictures of...

środa, 30 marca 2011

Pędzelki :) / My brushes :)

Z dedykacją dla jednej z moich ulubionych blogowych koleżanek :)

For a. :)

Podzieliłam swoje pędzle wg producenta.

I divided my brushes according to the manufacturer.

INGLOT

23T - pędzelek do linera. Sztywny i giętki. Można zrobić nim zarówno cieniutkie jak i grubsze linie. Niestety mi się troszkę rozcapierzył.
23T - liner brush. Firm but flexible. Allows to draw any kinds of lines. 

80HP/S - kulka. Jeden z częściej używanych przeze mnie pędzli. Rozcieram nim kredkę, zaznaczam wewnętrzne kąciki oraz zewnętrzne V. Można nim podkreślać załamanie powieki.
80HP/S - one of the most useful brushes. You can smudge a khol eyeliner with it, highlight the inner corners, mark the outer V; it's a pretty good crease brush as well.

19P - dość duży i bardzo miękki pędzel do cieniowania. Świetny do szybkiej aplikacji cienia na całą powiekę. Uwaga - cień musi być względnie miękki, inaczej nie nabierze się na ten pędzelek.
19P - quite big and extremely soft shade brush. Great to apply an eyeshadow all over the eyelid quickly. However, the eyeshadow has to be soft.

7FS - duży pędzelek do makijażu typu kocie oko. Bardzo miękki. Najlepiej wspópracuje z cieniami Inglota, inne cienie nakłada się nim nierówno, robią się prześwity, itp. Fajny do rozcierania cienia w załamaniu.
7FS - big crease brush. Extremely soft. It works best with Inglot eyeshadows. I like to use it to blend shadows I applied to the crease.

6SS - pędzel do rozcierania. Uwielbiam i używam codziennie. Trzeba jednak pamiętać o właściwej pielęgnacji pędzla - po umyciu należy włosie owinąć papierem toaletowym i tak pozwolić wyschnąć (inaczej z pędzelka zrobi się miotełka).
6SS - blending brush. I love it and use it every day. Just remeber to take care of it properly - having washed the brush you have to wrap some toilet paper around the bristles and let it dry like that (otherwise you will end up with a small broom).

REVLON 

Pędzelki kupiłam w drogerii Superdrug. Koszt waha się między 6 a 11 funtów (zależy od pędzelka). Pędzle Revlona mają nieco dłuższe rączki niż pędzle Inglota.
Brushes available in Superdrugs. They cost anything between 6 and 11 pounds each. The handles are a little longer as compared to Inglot brushes.

Ja mam pędzelki do linera, cieniowania oraz zaznaczania załamania powieki. Ten pierwszy jest sztywny i giętki, i byłby idealny gdyby nie to, że jest prosto ścięty. Trochę trudno się nim operuje. Próbowałam go używać do zaznaczania brwi, ale jest zbyt miękki do cieni do brwi Essence. Do pędzelka do cieniowania nie mam żadnych zastrzeżeń, jest świetny. Pędzelek do załamania jest moim najukochańszym pędzelkiem z całej kolekcji. Mam opadającą powiekę, więc w załamanie zawsze idzie dużo cienia - tym pędzelkiem świetnie mi się cienie aplikuje i rozciera. Uwielbiam go.
As you can see, I have three Revlon brushes: a liner brush, a shade brush, and a contour shadow brush. The first one would be perfect if it wasn't straight. I tried to use it on my eyebrows but the brush turned out to be too soft for the Essence eyebrow stylist set. A shade brush is very good, I have no complaints whatsoever. The contour shadow brush is my favourite brush from the whole collection. I use it to apply shadows to my crease and blend them. It's just perfect.

FOR YOUR BEAUTY


Tanie pędzelki dostępne w Rossmannie. Ja mam trzy pędzelki do cieniowania, pędzel do różu/brązera oraz pędzel do pudru. Z pędzelków do cieniowania najbardziej jestem zadowolona z tego drugiego. Jest świetny, zwłaszcza do aplikowania cieni sypkich. Cienie te przywierają do włosia pędzla i nie osypują się podczas aplikacji. Dwóch pozostałych pędzelków nie używam za często, bo niestety bardzo gubią włosie. Pędzelek do różu jest w porządku, ale po kilku praniach też zaczął gubić włosie. Pędzel do pudru jest jak najbardziej godny polecenia. Miękki, nie drapie, nie gubi włosia.
These brushes are available in the German chain of chemist's called Rossmann. They're quite cheap. In the pictures you can see three shade brushes, a blush brush, and a powder brush. I like only the second shade brush (great for applying loose eyeshadows) and the powder brush. The rest of them keep losing bristles, which is annoying.

QVS

Kolejne pędzelki zakupione w drogerii Superdrug. Tanie. Mają bardzo krótkie rączki. Mam duo fibre brush, pędzelek do linera, oraz pędzelek do korektora. Duo fibre brush nie nadaje się zbytno do aplikacji płynnych podkładów, bo za dużo ich "wciąga". Ja stosuję go do nakładania żółtego korektora na moje naczynkowe rejony. Pędzelek do linera jest bardzo precyzyjny. Mógłby mieć dłuższą rączkę. Korektor nałożony tym pędzelkiem do korektora wygląda naturalniej niż zaaplikowany palcem.
QVS brushes are also available in Superdrug. They're cheap. They have very short handles. I have a duo fibre brush, a liner brush, and a concealer brush. I don't recommend the duo fibre brush as you are going to waste too much foundation if you want to apply it with this brush. The liner brush and the concealer brush are good. They work great.

 INNE / OTHER

Mam jeszcze pędzel do różu/brązera Cosmopolitan, pędzel do różu Essence i jakiś pędzel no name kupiony w Superdugu. Pierwszego pędzla nie polecam. Jest bardzo twardy i drapie w twarz. Pędzelek Essence jest za to bardzo przyjemny. Nadaje się do nakładania miękkich i sypkich róży. Zbitych róży na ten pędzelek nie nabierzecie. Ostatni pędzelek ze zdjęcia jest szeroki i płaski. Używam go do zaznaczania dolnej powieki.
Last but not least, I have brushes by Cosmopolitan, Essence, and no name. The Cosmopolitan brush is awful. The bristles are hard and unpleasant to touch. The Essence blush brush is great for loose and soft blushes as it itself is very soft. I use the last brush in the picture to apply eyeshadows to my lower lash line.

To cała moja kolekcja. Marzy mi się jeszcze kilka pędzelków: jakieś mniejsze języczkowe, pencil brush, skośnie ścięty pędzelek Inglota... Może za jakiś czas zafunduję sobie jakiś fajny zestwik, np. pędzle Maestro...?
Na czerwono zaznaczyłam pędzelki dla mnie niezbędne - z czystym sumieniem je Wam polecam:)

This is my whole collection. Of course, I would like to have more brushes... Maybe some time in the future I would order some Maestro brushes...?
I recommend the brushes I marked red - they're great and I use them every single day:)

wtorek, 29 marca 2011

Niezbędne akcesoria w mojej kosmetyczne / Accessories I can't do without

1. Pędzle! Ale o nich będzie osobny post:)

Brushes! But I'm going to write a separate post about them:)

2. Szczoteczka do mycia twarzy. Była dołączona do TEGO żelu L'Oreala. Niezbędna przy wieczornej toalecie. Dzięki niej moja twarz jest dobrze oczyszczona, ale nie podrażniona. Osoby z mniej wrażliwą cerą mogą wypróbować szczoteczkę do mycia twarzy For Your Beauty, dostępną w Rossmannie. Ponoć niezła jest, ale ja i moje naczynka boimy się jej:)


A scrublet I use every single evening to wash my face with. It's  effective but gentle so I don't have to worry about my capillaries. I got it when I bought THIS L'Oreal gel wash.

3. Pilnik i polerka do paznokci. Każda lakieroholiczka ma ich wiele;) Pilniku używam 1-2 razy w tygodniu, polerki raz na dwa tygodnie.


A nail file and a nail buffer. The two things any polishaholic can't do without ;)  I file my nails 1-2 times a week (I like them short) and I buff them every two weeks.

4. "Zdzieraki" do skóry, czyli rękawiczki do masażu, gąbki, szczotki. Moja antycelulitowa gąbka "Syrena" gdzieś się zapodziała (dlatego nie ma jej na zdjeciu), Rossmannową antycelulitową szczotkę kupię przy okazji kolejnej wizyty w Polsce:) Akcesoria te pomagają mi utrzymać gładką, miłą w dotyku skórę i, miejmy nadzieję, choć troszkę walczą z celulitem.


Exfoliating gloves, sponges, and brushes. They help me keep my skin nice and smooth and, hopefully, help me fight cellulite. At least a little bit.

5. Depilator i maszynka do golenia. Raz w tygodniu traktuję depilatorem nogi, codziennie golę się pod pachami i w okolicach bikini maszynką do golenia. Nie używam depilatora w tych wrażliwych miejscach, bo po prostu nie mogę znieść tego bólu.


An epilator and a shaver. I use the first one on my legs once a week. I use the second one on my armpits and bikini line every day as it costs me too much pain to do it with an epilator.

6. Skrobaczka do pięt i pumeks. Dla ładnych i zadbanych pięt:) Używam zawsze, kiedy czuje taką potrzebę.


A pedicure file and a pumice. To keep my heels nice and soft :) I use them whenever I feel I need to.

Wiem, że powyższa lista jest niekompletna. Wiele dziewczyn dodałoby do niej suszarkę (ja pozwalam włosom schnąć naturalnie i używam bardzo bardzo rzadko), lokówkę/prostownicę (również używam od wielkiego dzwonu), czy zalotkę (boję się tego ustrojstwa; miewam koszmary, w których wyrywam sobie wszystkie rzęsy zalotką...). 
Czy o czymś zapomniałam?

I know that my list is incomplete. A lot of girls would add to it such things as a hair dryer (I let my hair dry naturally), a hair curler/straightener (I use them very very rarely), or a lash curler (I'm afraid of them; I have nightmares in which I rip all my lashes out with a curler...). 
Did I forget about anything? 

poniedziałek, 28 marca 2011

Bielenda, kasztan, skóra naczynkowa, serum uszczelniające naczynka i maseczka łagodząca / Bielenda, capillary repair serum and soothing face mask

"PROBLEM:  kruche, słabe i pękające naczynia krwionośne, widoczne 'pajączki' i zaczerwienienia, podrażniona, wrażliwa na zmiany temperatury skóra."

Skąd ja to znam? No cóż, wystarczy, że rano, zanim zrobię makijaż, spojrzę w lustro. Na szczęście pajączków nie jest wiele... Za to wszelkie zmiany temperatury czy odrobina alkoholu, a robię się buraczkowa. Tak samo, jeśli jakiś kosmetyk mnie podrażni. Uroki odziedziczenia po tacie cery naczynkowej... Czasami przez wspomniane czynniki jestem buraczkowa godzinami:(

"PROBLEM: fragile, weak and dilated blood vessels, visible spider veins and skin reddening, irritated and temperature-sensitive skin." (Bielenda's own translation)

Well, all these are characteristic features of my complexion. I "inherited" it from my dad. Luckily I have only few spider veins on the sides of my nose but the changes of temperature or little alcohol make me turn beetroot red. Same thing happens if  some cosmetics irritate my skin. My face can remain red for hours, which is really embarassing.

Kasztanowa maseczka Bielendy zaciekawiła mnie i wzbudziła wielkie nadzieje. Opis jest bardzo zachęcający: "Skoncentrowana, bezpieczna kuracja o silnym działaniu wzmacniającym, regeneracyjnym i nawilżającym skutecznie i szybko pomaga zwalczyć niedoskonałości delikatnej, cienkiej i wrażliwej cery naczynkowej."

So this horse-chestnut mask by Bielenda drew my attention as I hoped it would help me.

zdjęcie: http://bielenda.pl/kasztan-serum-uszczelniajace-naczynka-maseczka-lagodzaca/

Mamy tu dwa kroki: serum uszczelniające naczynka oraz maseczkę łagodzącą.

It's a two-step product consisting of a capillary repair serum and a soothing face mask.

Na samym początku rzuciły mi się w oczy różnice w "instrukcji obsługi" produktu. W j. polskim czytamy:
"Krok 1: SERUM nanieść na suchą i czystą skórę twarzy, szyi i dekoltu. Pozostawić do wchłonięcia.
Krok 2: MASECZKĘ  nałożyć i pozostawić do wchłonięcia."
W j. angielskim zaś producent zaleca zmyć serum ciepłą wodą po 10 minutach, a następnie nanieść maseczkę i pozostawić do wchłonięcia. Dziwne...

At the very beginning I noticed that the two language versions provide different information regarding application of the products. In the Polish one you can read that you are supposed to apply the serum, let it absorb, and then apply the mask and let it absorb as well. The Englih version, in turn, states:
"STEP 1: apply the SERUM on a dry and clean face, neck and cleavage. Rinse with lukewarm water after 10 minutes.
STEP 2: apply the MASK and allow it to absorb". Weird.

Obietnice producenta / Manufacturer's promises:

Moje odczucia:
Serum ma postać żółtego żelu a maseczka żółtego, dość rzadkiego kremu. Serum dość szybko się wchłania, maseczka wolniej i pozostawia na twarzy żółtą warstwę. Oba produkty delikatnie słodkawo pachną, zapachu nie czuć na twarzy. Każda saszetka wystarczyła mi na dwa użycia. Ponieważ mamy tu dwie instrukcje obsługi, za pierwszym razem dostosowałam się do polskiej wersji językowej, za drugim - do angielskiej. I powiem tak - angielska lepiej się sprawdza. Za pierwszym razem kiedy pozwoliłam serum się wchłonąć i nałożyłam maskę, skóra twarzy była bardzo klejąca, nawet po przebudzeniu. Paskudne uczucie. Kiedy za drugim razem zmyłam serum ciepłą wodą, maseczka tak jakby zastygła na mojej twarzy; skóra już się tak nie lepiła. Aplikując oba produkty na twarz trzeba trzymać je z dala od oczu, bo mogą je podrażniać. Ja  zostawiłam wokół oczu sporo miejsca a i tak łzawiłam po obu produktach, a oczy lekko piekły. Co do obiecywanego efektu, nie powiedziałabym, że skóra jest doskonale nawilżona. Nie jest wysuszona, ale nawilżona też nie. Po przebudzeniu wydawało mi się, że skóra było nieco mniej zaróżowiona, ale był to tylko maskujący efekt koloru maseczki. Kiedy zmyłam z twarzy żółtawą warstwekę, kolor skóry był taki sam, jak wcześniej. Redukcji zaczerwienień nie odnotowałam, a wydaje mi się, że po dwóch aplikacjach powinna być choćby minimalna różnica. Nie wiem, czy serum i maseczka wzmacniają naczynia krwionośne i zapobiegają ich pękaniu. Osobiście w to wątpię. Myślę, że lepsze efekty zapewnia łykanie witaminy C, czyli działane od wewnątrz, ale mogę się mylić. Nie wiem, czy polecić Wam ten produkt. Niby składy są zachęcające, niby Bielenda korzysta z certyfikowanych upraw roślinnych, ale ja niestety nie dostrzegłam nawet minimalnego działania. Szukam dalej...

My thoughts:
Basically, the serum is a yellow gel and the mask - a yellow cream. The serum absorbs quickly and the mask forms... a mask on your face. Both products have sweet scent, nothing overpowering though. Every sachet contains enough product for two applications. When I applied the products for the first time I followed the instruction in Polish. I let the serum absorb and then I applied the mask. As a result my face was sticky all night long and in the morning. I just hated it. During the next application I rinsed the serum after 10 minutes and then applied the mask. The skin was not so sticky so I definitely recommend this method. When applying the products, stay away from your eyes. I actually cried both times and my eyes were irritated. As far as the effects are concerned, my skin was not perfectly moisturized. It wasn't dry, but not moisturized either. After waking up both times I was under the impression that my face was less red than usual, which turned out to be only a visual effect (as mentioned earlier, the products are yellow). So, no redness reduction whatsoever. I don't know if the products prevent the veins from breaking. To be honest, I doubt it. I think it's better to swallow some vitamin C every day. Do I recommend Bielenda's products? I don't know. They didn't work for me but maybe you will be satisfied. As for me, I'm going to look for something else...

Skład / Ingredients:

   
skala: zielony - substancje nieszkodliwe lub o pozytywnym działaniu; pomarańczowy - substancje wzbudzające zastrzeżenia; czerwony - substancje szkodliwe, na żółto zaznaczyłam składniki mające działać na naczynka

Serum

Woda: środek rozpuszczający.
Gliceryna: humektant, środek rozpuszczający, skażający; poch. różnego. Jest substancją wchodzącą w skład naturalnego czynnika nawilżającego, sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. W wysokich stężeniach działa antyseptycznie, może jednak przy takiej ilości podrażniać błony śluzowe. Gliceryna jest mocno higroskopijna, w preparatach do pielęgnacji skóry (w zależności od stężenia) może mieć również niekorzystne działanie. Przy niedostatecznej wilgotności powietrza szybko pozbywa/odciąga wodę ze skóry co doprowadza często do wysuszenia naskórka.
Propylene Glycol (glikol propylenowy): hydrofilowa substancja nawilżająca skórę. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry. Humektant. Glikol propylenowy jest bezpieczny do stosowania nawet w stężeniu 50% w gotowym preparacie. Może powodować podrażnienia, jeżeli nakładany jest na skórę chorobowo zmienioną.
Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Seed Extract: wyciąg z kasztana, działa przeciwzapalnie (http://lilinatura.pl/shop/skladniki%20a-l.html)
Glycereth-26: emolient, humektant, środek rozpuszczający. Pochodzenia chemicznego. Substancja wchodząca w skład naturalnego czynnika nawilżającego. Składnik natłuszczający, wygładzający, zapewniający prawidłową ochronę.
Troxerutin: działa ochronnie na naczynia krwionośne, przywraca im elastyczność i prawidłową przepuszczalność. Troxerutin zwiększa również elastyczność czerwonych ciałek krwi, co poprawia ich krążenie przez najmniejsze naczynia krwionośne. Lek zapobiega nadmiernej agregacji płytek krwi, co przeciwdziała zakrzepom krwi. (http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2194)
Ginkgo Biloba Leaf Extract: wyciąg z liści miłorzębu japońskiego. Wyciąg z liści miłorzębu japońskiego zawiera dwie podstawowe grupy związków: flawonoidy i terpeny, które wzajemnie uzupełniają swoje działanie. Usprawniają one krążenie krwi dzięki rozszerzeniu naczyń krwionośnych (tętnic, naczyń włosowatych i żył), uszczelnieniu ich ścian oraz zmniejszeniu agregacji płytek krwi.(http://vitamarket.pl/p1392-Ginkgo-intensiv-wyciag-z-milorzebu-japonskiego-na-pamiec-i-koncentracje-60-tabletek.html)
Ascorbyl Glucoside: antyoksydant.
Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder: Wśród szerokiego wachlarza działań aloesu podkreślić trzeba działanie: żółciopędne, przeczyszczające, stymulujące, tonizujące, wzmacniające, regulujące, regenerujące, przeciwzapalne, bakteriobójcze, grzybobójcze, przeciwrobacze, przeciwbólowe, immunostymulujące, biostymulujące, antyrakowe, hamujące krwawienia, łagodzące, uspokajające, gojące rany. (http://www.kostkowski.eu/publikacje/98-aloes.html)
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer: stosowany m.in. w preparatach do pielęgnacji włosów jako substancja kondycjonująca - wygładza i zmiękcza, a także w preparatach do stylizacji - utrwala fryzurę i kondycjonuje włosy. Substancja filmotwórcza - tworzy na powierzchni włosów film, który ogranicza ucieczkę wody z powierzchni włosów, dzięki czemu odpowiednio nawilża. Zwiększa lepkość produktu, stabilizuje emulsje.
Ammonium Acryloyldimethyl Taurate/VP Copolymer: kontroluje lepkość produktu.
Deceth-7: emulgator.
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil: substancja zapachowa, emulgator, solubilizator.
PPG-26 Buteth-26: substancja zapachowa, emulgator, kondycjonuje skórę i włosy.
Triethanolamine: regulator pH. Może wytworzyć nitrozaminy.
Potassium Hydroxide (Wodorotlenek potasu): regulator pH. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu.
Disodium EDTA: Sekwestrant - związek kompleksujący jony matali. Zwiększa trwałość kosmetyku, zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji produktu gotowego. Wspomaga działanie konserwantów poprzez destabilizację ścian komórek bakteryjnych, w których obecne są jony wapnia. Disodium EDTA może być używana jako substancja konserwująca w żywności. Wiązanie metali również chroni kosmetyk przed zepsuciem.
Diazolidinyl Urea: środek konserwujący mający za zadanie chronić przed zepsuciem przez mikroorganizmy i utrzymać jakościowo dany produkt w jak najlepszym stanie. Może wydzielić formaldehyd w produkcie lub na skórze.
Metylparaben, Propylparaben: konserwanty. Środki wywołujące alergie.
Parfum: kompozycja zapachowa.

Maseczka

Woda: środek rozpuszczający.
Cyclopentasiloxane: silikon. Emolient. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na ich powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje skórę i włosy, czyli zmiękcza i wygładza. Wpływa na właściwości aplikacyjne kosmetyków - zapewnia łatwiejszą aplikację i rozprowadzanie preparatu na skórze i włosach.
Triethylhexanoin: substancja zapachowa, tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjną, substancja antystatyczna, emolient, środek rozpuszczający.
Gliceryna: humektant, środek rozpuszczający, skażający; poch. różnego. Jest substancją wchodzącą w skład naturalnego czynnika nawilżającego, sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. W wysokich stężeniach działa antyseptycznie, może jednak przy takiej ilości podrażniać błony śluzowe. Gliceryna jest mocno higroskopijna, w preparatach do pielęgnacji skóry (w zależności od stężenia) może mieć również niekorzystne działanie. Przy niedostatecznej wilgotności powietrza szybko pozbywa/odciąga wodę ze skóry co doprowadza często do wysuszenia naskórka.
Macadamia Ternifolia Seed Oil: olej z orzechów Macadamia. Naturalne źródło witaminy F, odżywia skórę, delikatnie ją natłuszcza i chroni przed utratą wilgotności oraz niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. (http://www.we-dwoje.pl/olej;z;orzechow;macadamia,slownik,464.html)
Isohexadecane: środek rozpuszczający, emolient. Znajduje zastosowanie w kosmetyce jako rzadki lipid, lekko rozprowadzający się na skórze.
Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate: emolient, emulgator.
Alkohol cetearylowy: emulgator, emolient, zmiękczacz, regulator lepkości, stabilizator emulsji, substancja zmętniająca. Substancja natłuszczająca, nadająca skórze miękkość, elastyczność i gładkość.
Troxerutin: działa ochronnie na naczynia krwionośne, przywraca im elastyczność i prawidłową przepuszczalność. Troxerutin zwiększa również elastyczność czerwonych ciałek krwi, co poprawia ich krążenie przez najmniejsze naczynia krwionośne. Lek zapobiega nadmiernej agregacji płytek krwi, co przeciwdziała zakrzepom krwi. (http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2194)
Kwas stearynowy: emulgator, stabilizator emulsji, tensyd. Ma własności aktywnie myjące, gruntownie oczyszcza skórę. Chroni przed wysuszeniem.
Propylene Glycol (glikol propylenowy): hydrofilowa substancja nawilżająca skórę. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry. Humektant. Glikol propylenowy jest bezpieczny do stosowania nawet w stężeniu 50% w gotowym preparacie. Może powodować podrażnienia, jeżeli nakładany jest na skórę chorobowo zmienioną.
Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Seed Extract: wyciąg z kasztana, działa przeciwzapalnie (http://lilinatura.pl/shop/skladniki%20a-l.html)
Urea (mocznik): hydrofilowa substancja nawilżająca, mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek). Humektant.
Sodium Lactate (sól sodowa kwasu mlekowego): hydrofilowa substancja nawilżająca, mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek).
Glycine Soya (Soybean) Sterols: emolient. Nasiona soi są bogatym źródłem wysokowartościowego biologicznie białka roślinnego, tłuszczu o korzystnym dla organizmu składzie. Soja zawiera potas, magnez, fosfor, wapń, żelazo, witaminy B1, B2, PP, E, K, A i C oraz inne z grupy B. (http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=4415)
Ascorbyl Glucoside: antyoksydant.
Dipropylene Glycol: składnik zapachowy, środek rozpuszczający, kontrolujący lepkość produktu.
Boswellia Serrata Gum: substancja zapachowa, kondycjonująca, wygładzająca, tonizująca.
Pantenol: prekursor witaminy B5 (kwasu pantotenowego), prowitamina B5. Hydrofilowa substancja nawilżająca. Substancja aktywna, wywołuje efekt kosmetyczny na skórę,: działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Pantenol wykorzystywany jest w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów, dzięki zdolności wnikania w ich strukturę. Nadaje skórze uczucie gładkości. Humektant.
Alantoina: Substancja chroniąca skórę przed drobnymi uszkodzeniami, zranieniami, otarciami i oparzeniami słonecznymi. Kremy z alantoiną polecane są osobom z trądzikiem i widocznymi na skórze konsekwencjami zmian trądzikowych w celu ich likwidacji. Nadaje się również dla dojrzałej, suchej skóry, znajduje zastosowanie w produktach do pielęgnacji niemowląt. Także składnik preparatów do higieny jamy ustnej. Alantoina wygładza, leczy rany, łagodzi podrażnienia, pobudza tworzenie się komórek, uważana jest za dawcę wilgoci.
Cocos Nucifera (Coconut) Oil: Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
Glukoza: humektant. W kosmetyce znajduje zastosowanie jako składnik preparatów nawilżających do skóry. Glukoza pomimo słabych właściwości higroskopijnych efektywnie ogranicza dyfuzję i odparowywanie wody. Wykorzystywana jest również do pielęgnacji włosów, gdyż łatwo wiąże się z keratyną włókna włosowego, nawilża je, zapobiega rozdwajaniu końcówek. Działa ochronnie, wzmacniająco, zmniejsza wypadanie włosów, nadaje połysk. (http://www.hairderm.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=187&Itemid=205)
Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder: Wśród szerokiego wachlarza działań aloesu podkreślić trzeba działanie: żółciopędne, przeczyszczające, stymulujące, tonizujące, wzmacniające, regulujące, regenerujące, przeciwzapalne, bakteriobójcze, grzybobójcze, przeciwrobacze, przeciwbólowe, immunostymulujące, biostymulujące, antyrakowe, hamujące krwawienia, łagodzące, uspokajające, gojące rany. (http://www.kostkowski.eu/publikacje/98-aloes.html)
Ammonium Acryloyldimethyl Taurate/VP Copolymer: kontroluje lepkość produktu.
Polysilicone-11: tworzy film na skórze.
Ethylhexyl Hydroxystearate: emolient.
Triethanolamine: regulator pH. Może wytworzyć nitrozaminy.
Potassium Hydroxide (Wodorotlenek potasu): regulator pH. Dozwolony do stosowania w ograniczonym stężeniu.
Paraffinum Liquidum (Mineral Oil): olej parafinowy. Emolient tzw. tłusty. Substancja komedogenna, czyli sprzyja powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Warstwa okluzyjna chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi. Nadaje połysk. Wykazuje działanie regenerujące. Substancja antystatyczna, zapobiega elektryzowaniu się włosów.
Tokoferol acetat: Antyoksydant. Pochodzenia różnego. Vitamina E otrzymywana najczęściej syntetycznie, związana z estrem kwasu octowego (dla lepszej stabilności). Ceniony za swoje właściwości wolnorodnikowe (zwalcza wolne rodniki), które powstają np. poprzez promieniowanie UV, zatem zapobiega niszczeniu cząsteczek komórek tłuszczowych. Wygładza zmarszczki (zapobiega ich pogłębianiu), sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Przeznaczony jest dla każdego typu skóry i włosów, ale szczególnie polecany przy bardzo suchej, uszkodzonej przez słońce, dojrzałej skórze. Działa hamująco na zapalenia, leczniczo, posiada lekki, naturalny faktor ochronny (1,5-2), zapobiega oksydacji emulsji i olejów przez co przedłuża ich ważność. Działanie lecznicze, ochronne w porównaniu z czystą witaminą E jest jednak słabsze.
Ascorbyl Palmitate: antyoksydant. Pochodzenia różnego. Substancja wykorzystywana często jako zamiennik witaminy C, ale nie działa przeciwrodnikowo tak skutecznie. Środek używany jako składnik wspomagający i antyutleniacz do ochrony wrażliwych na tlen lipidów. Stosowany także jako lekki konserwant dla naturalnych olejów, aromatów, farb, wosków i olejów jadalnych.
Lecytyna: Wpływa na poprawę stopnia nawilżenia skóry. Emulgator W/O. Stabilizator emulsji - zapobiega rozwarstwianiu się faz w trakcie przechowywania produktu.
Fenoksyetanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben: konserwanty. Środki wywołujące alergie.
DMDM Hydantoin: Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem). Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie wynosi 0,6%.
Parfum: kompozycja zapachowa.

Źródła: wizaz.pl, kosmopedia.org, cosmeticsdatabase.com

sobota, 26 marca 2011

Kolorowo, kokardkowo / Colours and bows

Cześć dziewczyny, dziś udało mi się zmalować wiosenny makijaż:) Niestety próby sfotografowania oka skończyły się niepowodzeniem, bo aparat zjadał żółć i zieleń, więc pokazuję Wam całą twarz:)


Hi girls, today I want to share with you my happy spring makeup. I couldn't do a close-up of my eye (the way I usually do) as the camera didn't want to capture yellow and green shades so here is my whole face:)


Twarz / Face:
  • Bourjois Healthy Mix foundation (52 Vanille)
  • Rimmel stay matte pressed powder (001 transparent)
  • Rimmel natural bronzer (022 sun bronze)
  • The Body Shop lip&cheek stain (01)
Brwi / Eyebrows:
  • Essence eyebrow stylist set
Oczy / Eyes:
  • Virtual eyeshadow base
  • My Secret (101, Pearl Touch)
  • Inglot 141 amc shine
  • loose green eyeshadow (combined two green Wet'n'Wild green shades + Manhattan silver grey)
  • Inglot Vertigo Eye Shadow 50
  • Maybelline - purple shade from 11 Purple Drama palette
  • Maybelline the colossal volum' express mascara
  • Inglot pencil eyeliner 
Usta / Lips:
  • Maybelline watershine (150 Rose Sequin)

Do tego próbuję wykończyć wielokrotnie tu pokazywanego miętuska z Miss Sporty. Tym razem nakleiłam na niego kokardki z Essence:)
And I'm trying to finish my green Miss Sporty nail varnish I presented here several times. I combined it with Essence nail art stickers:)

 
Wiosennie mi:)

I'm in a spring mood:)

piątek, 25 marca 2011

Cienie Maybelline, Miss Sporty i My Secret / My Maybelline, Miss Sporty and My Secret eyeshadows

Kolejny odcinek z cyklu "Co Kinga trzyma w swojej kosmetyczce". Muszę się przyznać, że powoli zbliżam się do końca mojej kolorówki a, jak wiadomo, wykańczanie kolorówki to trudne zadanie... Trudno, będę musiała blogować o pielęgnacji:)

Dziś, jak w tytule, cienie Maybelline, Miss Sporty i My Secret. Zacznijmy od Maybelline. Posiadam paletkę (11 Purple Drama) i cień pojedynczy (720 Iced Fudged).

Today a next episode of What-Kinga-Keeps-In-Her-Makeup-Bag series. I have to confess, I'm slowly but surely running out of makeup products to write about as I'm not the kind of person who just buys stuff - I try to use (and, ideally, finish) that stuff too. Well, I guess I'll have to blog about care products more.

Ok, digresion over. Let's start with my Maybelline eyeshadows.I have a quad (11 Purple Drama) and a single eyeshadow (720 Iced Fudged).

Paletka / Quad:


Cień pojedynczy / Single eyeshadow:

Wszystkie cienie mają w sobie drobny, nienachalny brokat, ale, tak jak w przypadku cieni L'Oreal (KLIK), paletka i cień pojedynczy różnią się jakością. Cień pojedynczy jest ładnie napigmentowany, dobrze się rozprowadza i rozciera, i na bazie pozostaje na powiece w stanie niezmienionym od nałożenia makijażu do demakijażu. Bardzo go lubię. Cień trochę pyli w opakowaniu i nieznacznie się osypuje podczas aplikacji, ale tragedii nie ma. Niestety brokat opada w ciągu dnia na policzki, ale tak chyba mają wszystkie cienie z brokatem, więc wybaczam.

All the shades have very fine glitter in them. Like in the case of my L'Oreal eyeshadows (CLICK), the single eyeshadow and the quad differ in quality. The single eyeshadow is well-pigmented, easy to apply and blend, and it stays put on the eyelid from the moment of application till I remove my makeup. I like it. Well, the shadow is a little too soft and you can experience some fall-out during application but this is manageable. What I dislike is the fact that glitter falls down on your cheeks some time during the day but this is always the case with glitter eyeshadows...


Z paletki nie jestem już tak zadowolona. Najjaśniejszy kolor świetnie nadaje się pod łuk brwiowy oraz do rozświetlania wewnętrznych kącików. Cień różowy jest za mało napigmentowany jak na mój gust. Jednej warstwy na powiece prawie nie widać, a kiedy dokładamy więcej warstw, żeby uzyskać kolor, cień (i brokat) osypuje się nam na policzki. Do jaśniejszego fioletu nie mam większych zastrzeżeń. Ciemny fiolet jest nieco za twardy. Na pewno nie da się nim narysować porządnej linii wzdłóż górnych rzęs, a do tego wg producenta ma służyć - jest za twardy. A kiedy zaznaczyłam nim zewnętrzne V, szybko zblakł na powiece. Do tego trudno się blenduje...

I might like the single eyeshadow but the quad turned out to be a disappointment. The lightest shade is probably the best. It's a decent highlighter. The pink shade is not well-pigmented. To build up the colour you have to apply several coats which leads to annoying fall-out. The lighter purple is good. No complaints here. The darker purple is too hard. Certainly, it can't be used as a liner, which is what the manufacturer suggests it's for. When applied to the outer corners, it faded quickly. It is also difficult to blend..


I słocze / And swatches:



Teraz wezmę na tapetę mój jedyny cień Miss Sporty (105 Motion).

This is my only Miss Sporty eyeshadow (105 Motion).


Jest to matowy róż. Kupiłam go z ciekawości - Miss Sporty, jak wiadomo, to tania marka. Moją uwagę przyciągnął wytłoczony wężowy wzorek. Muszę przyznać, że cień nie jest taki zły. Jest trwały (na bazie), nie osypuje się i dobrze się blenduje. Jest też nieco lepiej napigmentowany niż różowy cień z paletki Maybelline. Idealny do delikatnego dziennego makijażu:) 

It's a matte pink. I bought it out of curiosity - as you know Miss Sporty is a cheap brand. I was instantly drawn to the snake pattern:) I have to admit that the shadow is not bad. When applied on a primer it neither creases nor fades. It's also better pigmented than the pink shade from the Maybelline quad described above. Simply, a good eyeshadow for a delicate daily makeup:)

No i doszliśmy do mojego pojedynczego cienia My Secret (101) z serii Pearl Touch.

Last but not least, let me describe my only My Secret single eyeshadow (Pearl Touch series). It's available only in Poland but don't worry, you are not missing out on anything.


Z cieniami My Secret mam złe doświadczenia. Kiedyś miałam potrójną paletkę, która była beznadziejna. Cienie były tragicznie napigmentowane i straszliwie się osypywały. Powędrowały do kosza w trybie natychmiastowym. Ten cień też nie należy do moich ulubionych. Właściwie nadaje się tylko do rozświetlania miejsca pod łukiem brwiowym. Na powiece ruchomej jest zbyt transparentny, a do tego szybko znika. Cienie zdecydowanie nie są mocną stroną tej firmy, może z wyjątkiem cieni sypkich, które są bardzo lubiane, ale ja nigdy z nimi nie miałam do czynienia.

I don't have good experiences with My Secret eyeshadows. I used to have one trio which was so bad I had to get rid of it instantly. No pigmentation whatsoever and terrible terrible fall-out, two totally unacceptable properties. The shadow you can see in the picture is by no means my favourite. I use it as a highlighter. It doesn't work anywhere else. However, I've heard that loose eyeshadows by My Secret are definitely worth buying.

Słocze / Swatches:



Dołączam kilka propozycji makijażowych:)

Couple of makeups:)

1. Maybelline Iced Fudged + Miss Sporty + My Secret


 
2. Maybelline Purple Drama + Maybelline khol express (metallic green)



Jakieś doświadczenia z którąś z tych marek, dziewczyny?
Buziaki:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...