sobota, 12 marca 2011

Podziękowania

Bardzo dziękuję kokosowej-pannie za wyróżnienie:) Cieszę się, że blog się podoba:)  W zabawie wzięłam już udział (KLIK).


Drugim powodem mojej ogromnej radości jest 45 obserwatorów. Dziewczyny, dziękuję, że jesteście, czytacie i komentujecie :* Sprawia mi to wiele radości:)


5 komentarzy:

  1. mi też wiele radości daje, że ktoś czyta to co piszę :) nie wiem ja Ty, ale ja myślałam, że blog będzie dla mnie raczej możliwością usystematyzowania własnej wiedzy na temat kosmetyków, a tu proszę :) buziaki :*

    p.s.
    w ogóle widzę, że pracujesz jako tłumacz- strasznie bym chciała, aby i mi się to udało, ale najpierw muszę skończyć studia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprawdzanko, Kat :)

    kosodrzewino, ja z początku chciałam pisać tego bloga niejako tworząc swoją historię kosmetyczną, jeśli wiesz co mam na myśli;) ale to, że ktoś czyta posty i je komentuje sprawia mi przeogromną radość, tym bardziej, że mieszkam za granicą i obracam się raczej w męskim towarzystwie i nie mam za bardzo z kim pogadać o kosmetykach, makijażu czy ciuchach... każdy komentarz czy dyskusja sprawiają mi wiele radości

    co do tłumaczeń; studiowałam anglistykę na Uniwerku Gdańskim, licencjat na specjalnośći nauczycielskiej (bo jak startowałam, innej nie było...) i magisterkę na translatoryce. Powiem Ci tak, nie da się wyżyć z samych tłumaczeń. Zlecenia przychodzą bardzo nieregularnie - czasami może zwalić Ci się na głowę kilka na raz, czasami posucha trwa miesiącami. Najlepszym wyjściem jest znalezienie pracy przynoszącej staly dochód (np. w szkole...) i robienie tłumaczeń dodatkowo. Wiem, że to nie brzmi zbyt fajnie, ja chciałabym robić tylko tłumaczenia, ale życie niestety mnie nauczyło... Albo nie mam szczęścia. Trzymam kciuki, żeby Ci się ułożyło tak, jak to sobie wymarzyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja głównie pozazdrościłam koleżance, że pisze bloga ;) Ogólnie jestem maniaczką zapisywania i systematyzowania wszystkiego i taki blog jest dla mnie jak znalazł :)

    Jestem teraz na 2gim roku studiów licencjackich na filologii czeskiej na uniwersytecie wrocławskim. Mam świadomość, że jest dużo osób lepszych ode mnie, ale mam jakieś takie samozaparcie i chcę to robić. Co wyjdzie to się okaże w praniu ;) Myślę, jednak że na początek mogę to traktować jako pracę dodatkową i później w zależności od tego jak się życie potoczy albo odrzucić to całkowicie (choć bardzo byłoby mi żal) lub poświęcić się tłumaczeniu w całości. Teraz nie mam ani doświadczenia ani nie czuję się na siłach, żeby podjąć się tego, ale cały czas się do tego przygotowuję :)Niestety u mnie na wydziale są tylko specjalizacje literaturoznawcza i językoznawcza i jestem na tej pierwszej ;)

    Ale plany planami, jeszcze tyle przede mną, zobaczymy jak to będzie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią :)

Bardzo proszę o niepozostawiane komentarzy typu: "Fajny blog. Obserwuję i liczę na to samo". Nie reaguję na agresywną autopromocję, więc nie spamuj, a ja nie będę musiała cenzurować :)

UWAGA: komentarze w postach starszych niż 7 dni są moderowane. Zmusił mnie do tego zalew automatycznie generowanych komentarzy, mających na celu reklamowanie różnych stron internetowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...